Resort zdrowia wesprze Podziemny Ośrodek Leczniczy w „Wieliczce”?

Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, krakowskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia i Sanepidu odwiedzili Kopalnię Soli w Wieliczce. Władze kopalni mają nadzieję, że po rozmowach z Jakubem Szulcem, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia, jego resort pomoże w rozbudowie Podziemnego Ośrodka Rehabilitacyjno-Leczniczego.


Napięty plan dnia nie pozwolił jednak ministrowi Szulcowi na wyprawę do Podziemnego Ośrodka Rehabilitacyjno-Leczniczego. Przypomnijmy, że znajdujący się 135 metrów pod ziemią Ośrodek jest miejscem badań nad skutecznością oddziaływania specyficznego mikroklimatu solnych wyrobisk kopalni na organizm człowieka. solnych podziemi pozbawiony alergenów niesie bowiem ulgę osobom cierpiącym na astmę, alergie i choroby układu oddechowego, zaburzenia metabolizmu. Dzięki podpisanej umowie pomiędzy Kopalnią Soli „Wieliczka” a Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Akademią Wychowania Fizycznego w Krakowie w zakresie spraw dydaktyczno-badawczo- naukowych Ośrodek jest miejscem badań mikroklimatu solnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.