Resort środowiska zalega z 585 aktami prawnymi

fot: Andrzej Bęben/ARC

Resort jest stroną w 21 postępowaniach ws. naruszeń prawa Unii Europejskiej

fot: Andrzej Bęben/ARC

To pierwszy taki bilans otwarcia w ministerstwach. A z pewnością pierwszy, którego wyniki podano do publicznej wiadomości. Kilka tygodni trwał audyt wewnętrzny w Ministerstwie Środowiska zlecony przez nowe kierownictwo resortu. Wyniki kontroli przedstawił minister środowiska prof. Jan Szyszko. Na 12 stronach (bez załączników) sformułowane zostały zastrzeżenia do polityki prowadzonej przez poprzednie kierownictwo.

"Zatrudnienie w Ministerstwie Środowiska wg stanu na dzień 19 listopada 2015 roku wynosiło 562 osoby a w przeliczeniu na pełnozatrudnionych wielkość ta kształtowała się na poziomie 552,28 pełnych etatów. Podane liczby uwzględniają wszystkich pracowników zatrudnionych w pełnym i niepełnym wymiarze czasu pracy, przebywających na urlopach bezpłatnych i na urlopach związanych z rodzicielstwem oraz zatrudnionych w celu zastępstwa nieobecnego pracownikaˮ.

Niedługo po dokonanej zmianie w Ministerstwie Środowiska, nowy wiceminister środowiska prof. Mariusz Orion Jędrysek w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl podkreślał, że poprzednicy zostawili po sobie wiele zaległych aktów prawnych, To znaczy, z tych czy innych przyczyn, resort był zobowiązany do opracowania aktów prawnych, a tego nie uczynił.

W audycie, czyli w bilansie otwarcia, wykazano, że poprzednie kierownictwo resortu zostawiło w spadku nowej ekipie 585 zaległych aktów prawnych (w tym cztery ustawy, m.in. Prawo wodne oraz 388 rozporządzeń ministra środowiska).

Okazuje się, że resort jest stroną w 21 postępowaniach ws. naruszeń prawa Unii Europejskiej - wynika z dokumentu opublikowanego 22 stycznia.

"Ponadto Komisja Europejska przygotowywała się do skierowania do Sądu skargi przeciwko Polsce w zakresie pyłu PM10: Polska nie spełniła wymogów dyrektywy określonych w art. 13 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/50/WE w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy (w zakresie pyłu PM10). Grozi nam postępowanie przed sądem europejskimˮ - komunikuje resort w sprawozdaniu.

Wyjaśnijmy, że pył PM10 składa się z mieszaniny cząstek zawieszonych w powietrzu, będących mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych. Pył zawieszony może zawierać substancje toksyczne takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (np. benzo(a)piren), metale ciężkie oraz dioksyny i furany. Pył PM10 zawiera cząstki o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów, które mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc. Poziom dopuszczalny dla stężenia średniodobowego wynosi 50 µg/m sześc, i może być przekraczany nie więcej niż 35 dni w ciągu roku. Poziom dopuszczalny dla stężenia średniorocznego wynosi 40 µg/m sześc., a poziom alarmowy 200 µg/m sześc.

Jakie jeszcze inne zastrzeżenia ma obecne kierownictwo Ministerstwa Środowiska do pracy poprzedniego? Wymieńmy tylko te dotyczące ochrony powietrza, pakietu energetyczno-klimatycznego i handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych.

Nowe kierownictwo zarzuca poprzedniemu "Niszczenie bezpieczeństwa energetycznego kraju poprzez celową i konsekwentną implementację pakietu klimatyczno-energetycznego blokującego polski węgielˮ. I wyjaśnia, że "Przykładem tego jest przyjęcie, w sześciu działach produkcji (ciepło, energia elektryczna, stal, cement, papier i szkło) roku 2005 jako rok bazowy zamiast, zgodnie z Protokołem z Kioto, roku 1988ˮ.

W "Bilansie otwarcia przeprowadzonym w Ministerstwie Środowiskaˮ czytamy takie wyjaśnienie wyżej cytowanego zarzutu:

"W roku 2005 w porównaniem z rokiem 1988 Polska dokonała redukcji emisji dwutlenku węgla na poziomie ponad 30 proc. podczas gdy "stara piętnastka" na poziomie niecałych 3 proc. Ponadto, zgodnie z przyjętym algorytmem, w roku 2005 Polsce należało się 284,6 miliona ton uprawnień do emisji. Pomimo dwóch korzystnych wyroków sądów europejskich rząd PO-PSL zgodził się na 208,5 mln ton uprawnieńˮ.

W opinii sporządzających audyt doszło do odejścia "od korzystnych dla Polski konkluzji Rady Europejskiej z marca 2007 r. w postanowieniach Pakietu Energetyczno-Klimatycznego z 2008 r.ˮ.

W czym miał by się zasadzać to odstępstwo?

"W konkluzjach z marca 2007 r. Rada Europejska postanowiła, że polityka energetyczno-klimatyczna UE ma szanować prawo państw członkowskich do wyboru własnej struktury wykorzystania paliw w energetyce oraz suwerennej decyzji w wyborze pierwotnych źródeł energii. Postanowiono również, że rokiem bazowym będą lata bazowe pierwszego okresu zobowiązać Protokołu z Kioto. Efektem negocjacji Rządu PO-PSL prowadzonych w 2008 r. był Pakiet Energetyczno-Klimatyczny, którego rozwiązania poszły znacznie dalej niż konkluzje RE z marca 2007 r. Doszło do całkowitego odejścia od postanowień dotyczących zróżnicowanego, sprawiedliwego i przejrzystego podziału pomiędzy kraje członkowskie obciążeń wynikających z ambitnej polityki klimatycznej UE. W konsekwencji ujednolicono obciążenia, których skutkiem jest stygmatyzacja energetyki węglowej a w konsekwencji obniżenie rentowności Polskiej gospodarki. Ponadto zrezygnowano z korzystnego roku bazowego (1988 r.) i zaakceptowano jako punkt odniesienia dla przyjętych rozwiązań poziom emisji z 2005 r. oraz pominięto całkowicie włączenia kwestii związanych z leśnictwem do europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisjiˮ - wyjaśniono w omawianym dokumencie.

Następcy mają poważne zastrzeżenia do poprzedników w kwestii sprzedaży "jednostek AAU Protokołu z Kiotoˮ. AAU (Assigned Amount Units), to umowna jednostka przyznanych praw do emisji gazów cieplarnianych. 1 AAU odpowiada jednej tonie ekwiwalentu CO2. Umowy na sprzedaż AAU są zawierane na podstawie ustawy o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji.

"W ramach realizacji postanowień Protokołu z Kioto i nadwyżki redukcji emisji CO2 w okresie 2008-2012 Polska dysponowała ok. 500 mln Mg ekwiwalentu CO2 niewykorzystanych jednostek AAU. Minister Środowiska Rządu PO-PSL zawarł, w imieniu Skarbu Państwa, 11 umów sprzedaży 120 mln AAU za łączną kwotę 797 mln zł. Umowy zawarto z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju, Bankiem Światowym, prywatnymi podmiotami japońskimi, japońską organizacją rządową, rządami Hiszpanii i Włoch. Umowy sprzedaży poza ceną oraz ilością AAU zobowiązywał rząd Polski do dofinansowania i wydatkowania otrzymanych środków na ściśle określone cele uzgodnione z kupującym AAU. Pozyskane z handlu emisjami środki wydatkowano wiec na przedsięwzięcia lub technologie, których zbyciem były zainteresowane państwa kupujące AAU....ˮ.

W audycie krytyce poddano także działania jednostek podległych Ministerstwu Środowiska, m.in. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, którego kierownictwo wyraziło zgodę "na dotację przez NFOŚiGW międzynarodowych koncernów energetycznych, jak EDF i VEOLIAˮ. Z audytu wynika, że koncerny mające " ogromne zyski liczone w mld euroˮ otrzymywały dotacje ze środków publicznych.

Pełny raport z audytu w Ministerstwie Środowiska zamieszczono na stronie internetowej resortu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.