Resort środowiska tworzy bazę danych o inwazyjnych gatunkach obcych roślin i zwierząt

1436965933 barszcz

fot: Wikipedia

To roślina, zwana swego czasu zemstą Stalina, powodująca przede wszystkim oparzenia skóry

fot: Wikipedia

Stworzenie bazy danych zawierającej listę inwazyjnych gatunków obcych roślin i zwierząt występujących w Polsce zapowiedział wiceminister środowiska Sławomir Mazurek. Resort chce wyróżnić przynajmniej 10 gatunków, której najbardziej zagrażają rodzimej przyrodzie.

Mazurek odpowiadając w piątek na pytania posłów w Sejmie poinformował, że w resorcie trwają prace nad nowym prawem, którego konsekwencją byłoby "wzmocnienie obecnego sytemu monitorowania i przeciwdziałania" inwazyjnym gatunkom roślin i zwierząt. Dodał, że propozycje w tej sprawie zostały pozytywnie zaopiniowane przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Inwazyjne gatunki obce to rośliny i zwierzęta, które zadomowiły się na obszarach poza swoim naturalnym zasięgiem, rozprzestrzeniając się szybko i wypierając gatunki rodzime; pociąga to za sobą poważne skutki dla gospodarki i środowiska.

Resort chce na tej liście wyróżnić przynajmniej 10 gatunków, które najbardziej zagrażają rodzimej przyrodzie, gospodarce i człowiekowi. Mazurek wymienił tu barszcz Sosnowskiego. Wydzielane przez tę roślinę olejki eteryczne przy kontakcie ze skórą powodują poważne i bolesne oparzenia.

W nowej bazie mają też zostać wskazane m.in. "drogi", jakimi te gatunki dostały się do Polski.

- Cały kraj jest zagrożony rozprzestrzenianiem się obcych gatunków inwazyjnych - zaznaczył.

Mazurek zapowiedział też przygotowanie opracowań dotyczących metod zwalczania lub kontroli inwazyjnych gatunków obcych.

Minister Środowiska będzie chciał - jak wskazał Mazurek - zobowiązać wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej do opracowania specjalnych programów, z których samorządy mogłyby finansować walkę z inwazyjnymi gatunkami obcymi.

Pod koniec stycznia br. Komisja Europejska uruchomiła procedurę naruszenia prawa UE wobec dziewięciu państw członkowskich, w tym Polski, wzywając je, by przyspieszyły wdrożenie rozporządzenia o ochronie środowiska przed inwazyjnymi gatunkami obcymi. Po wejściu w życie rozporządzenia 1 stycznia 2015 r. państwa członkowskie miały wprowadzić "sankcje odstraszające", a część z nich została zobowiązana do przyjęcia szczegółowych wykazów inwazyjnych gatunków obcych dotyczących swoich terytoriów i poinformowania o tym Komisji.

Do gatunków inwazyjnych, które rozprzestrzeniły się w Polsce, od dawna należy m.in. bardzo agresywna nawłoć kanadyjska o żółtych kwiatach, porastająca nieużytki i tworząca liczne mieszańce; dorasta do ponad 2 m wysokości. Wyższe od nawłoci bywają niecierpki gruczołowate, inaczej himalajskie, porastające brzegi rzek; częściej występują na południu kraju. W Polsce te dwa gatunki znalazły się w pierwszej dwudziestce inwazyjnych roślin. Do później zawleczonych roślin inwazyjnych należy występujący w całej Polsce i bardzo łatwo odrastający rdestowiec sachaliński. Znanym, bardzo powszechnie występującym gatunkiem inwazyjnym jest też klon jesionolistny, rosnący często wzdłuż dróg, odporny i szybko rosnący, wypierający rodzime wierzby.

Wśród inwazyjnej fauny w Polsce zalicza się m.in. pochodzące z Dalekiego Wschodu jenoty, najpierw sprowadzone do europejskiej części byłego ZSRR, które szybko aklimatyzowały się u naszych sąsiadów, a następnie u nas. W rzekach natomiast pojawiły się okoniokształtne ryby - trzy odmiany babki. Jednym z nowszych gatunków inwazyjnych w naszym kraju są szopy pracze, występujące głównie w województwach lubuskim i zachodniopomorskim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.