Resort skarbu wymyślił, jak pozbyć się Solorza
PAK jest drugim co do wielkości producentem energii elektrycznej w kraju. Dostarcza na rynek około 12 proc. energii. Zgodnie z podpisaną w 1999 roku umową prywatyzacyjną 39 proc. akcji spółki należy do Elektrimu SA kontrolowanego przez właściciela Polsatu Zygmunta Solorza. Reszta jest w posiadaniu skarbu państwa i pracowników przypomina „Gazeta Wyborcza”.
Resort skarbu od kilku miesięcy próbuje pozbyć się Zygmunta Solorza z PAK. Podobne rozmowy prowadziła z głównym udziałowcem Elektrimu też poprzednia ekipa, zarzucając Solorzowi, że nie wywiązał się z umowy prywatyzacyjnej. Powstał nawet plan, że udziały Elektrimu w PAK odkupi KGHM.
Do transakcji nie doszło, bo Solorz oświadczył, że swoich udziałów nie sprzeda. Nieoficjalnie wiadomo, że chciał 2 mld zł, a KGHM był gotów zapłacić 1,2 mld.
- Jest duża szansa, że po 10 latach skarb państwa odkupi wreszcie akcje PAK od Elektrimu - powiedział posłom z sejmowej komisji skarbu Jan Bury. - Enea przejmie wtedy kopalnie Adamów i Konin.
Minister skarbu, który przedstawił posłom rządowy plan prywatyzacji na cztery lata, zapowiedział, że do 2011 roku zostaną całkowicie sprywatyzowane dwa z czterech koncernów energetycznych - gdańska Energa i poznańska Enea. Skarb państwa zachowa natomiast kontrolę nad Polską Grupą Energetyczną (PGE) i Tauronem.
Planom prywatyzacji energetyki przeciwny jest PiS. - Rząd nie powinien wprowadzać inwestorów strategicznych do firm energetycznych, bo w całej UE państwa członkowskie mają udziały w spółkach tego sektora, ważnego z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego poszczególnych krajów - tłumaczył poseł Marek Suski (PiS).