Resort przemysłu przejmie pełnomocnika strategicznej infrastruktury

fot: Maciej Dorosiński

2 czerwca 2019 r. upłynęła kadencja Macieja Bando na stanowisku prezesa URE

fot: Maciej Dorosiński

Zgodnie z opublikowanym rozporządzeniem rządu od 1 listopada br. pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej znajdzie się w kompetencjach Ministerstwa Przemysłu. Maciej Bando, pełniący tę funkcję powiedział, że czeka na decyzję premiera w sprawie nominacji.

Pełnomocnik do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Bando w piątek potwierdził, że formalnie jest nadal pełnomocnikiem przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska (MKiŚ).

Od 1 lipca br. na podstawie ustawy o działach administracji państwowej kwestie z wiązane z energetyką jądrową, paliwami i wodorem zostały przeniesione do Ministerstwa Przemysłu. 8 października br. w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie, zgodnie z którym funkcja pełnomocnika rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej zostanie przeniesiona z kompetencji Ministerstwa Klimatu i Środowiska do resortu przemysłu. Wejdzie ono w życie 1 listopada 2024 r.

- Cały czas jestem w ministerstwie klimatu - powiedział  Bando. - Nie zostałem odwołany z funkcji pełnomocnika - dodał.

Na pytanie o pojawiające się w mediach informacje, że chce zrezygnować z funkcji pełnomocnika ds. strategicznej infrastruktury energetycznej odpowiedział, że to są pogłoski. - Czytałem, że już mnie nie ma w rządzie, że złożyłem dymisję, nic takiego się na razie nie stało - zapewnił.

Bando zapytany o to, kiedy może się spodziewać odwołania z MKiŚ i powołania na funkcję pełnomocnika przy ministrze przemysłu odpowiedział: - To wszystko jest w gestii pana premiera. Ja jestem do dyspozycji.

Zapewnił, że na razie stan zawieszenia między jednym resortem a drugim, nie ma wpływu na jego pracę jako pełnomocnika. - To nie jest problem dni, gorzej jak by to trwało dłużej - ocenił.

Zwrócił uwagę, że na ostateczną akceptację rządu czeka też ustawa o finansowaniu budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.

W sierpniu br. pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej przedstawił założenia ustawy, przewidującej ok. 60 mld zł publicznego wsparcia dla spółki Polskie Elektrownie Jądrowe. Zgodnie z założeniami, wsparcie będzie przekazywane w formie podwyższenia kapitału zakładowego PEJ poprzez wnoszenie wkładu pieniężnego. Dopuszcza się także podwyższenie kapitału zakładowego poprzez wniesienie wkładu niepieniężnego - skarbowych papierów wartościowych. Udzielenie spółce PEJ wsparcia publicznego będzie możliwe dopiero po wydaniu przez Komisję Europejską zgody na pomoc publiczną. Podano wówczas, że rząd planuje przyjąć ten projekt w IV kwartale br. 2 września br. projekt ustawa o zmianie ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz inwestycji towarzyszących oraz ustawy o wpłatach z zysku przez jednoosobowe spółki Skarbu Państwa ukazał się na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

Zgodnie z ostatnimi deklaracjami pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego pod pierwszy reaktor ma nastąpić w 2028 r., a rząd ma deklaracje wykonawcy, że od tego momentu potrzebuje siedmiu lat na zakończenie budowy.

Obecna wersja Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ) z 2020 r. zakłada budowę dwóch elektrowni jądrowych o łącznej mocy 6-9 GW, z należącą w 100 proc. do Skarbu Państwa spółką Polskie Elektrownie Jądrowe jako inwestorem i operatorem. Jako partnera dla pierwszej elektrowni poprzedni rząd wskazał konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Ma ona powstać w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino na Pomorzu. Ministerstwo klimatu zapowiedziało zaktualizowanie PPEJ w jeszcze w tym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.