Energetyka: Obowiązek OZE w przyszłym roku wyniesie 8,5 proc.

fot: Pixabay.com

Inwestycja będzie największą farmą fotowoltaiczną Grupy Orlen w południowej Polsce

fot: Pixabay.com

Ministerstwo klimatu ustaliło na 2025 r. poziom tzw. obowiązku OZE na 8,5 proc. Rozporządzenie zostało opublikowane w piątek, 30 sierpnia, w Dzienniku Ustaw. Początkowo resort planował ustalić poziomy obowiązku na trzy lata do przodu, a w 2025 r. miał on wynosić 12,5 proc.

Zgodnie z ustawą o OZE, sprzedawcy energii elektrycznej muszą się legitymować zakupieniem określonego wolumenu energii, której pochodzenie jest potwierdzone świadectwami pochodzenia, czyli specjalnymi certyfikatami. Tzw. obowiązek OZE dotyczy świadectw pochodzenia energii elektrycznej z OZE - tzw. zielonych certyfikatów. Jest on ustalany rozporządzeniem Ministra Klimatu i Środowiska.

W 2024 r. poziom obowiązku wynosi 5 proc. W opublikowanym w piątek rozporządzeniu poziom obowiązku w 2025 r. został ustalony na 8,5 proc.

W pierwotnej wersji projektu rozporządzenia ministerstwo klimatu zaproponowało ustalenie poziomu obowiązku OZE na trzy lata w przód. W 2025 r. miał wynosić 12,5 proc., w 2026 r. - 12 proc., a w 2027 r. - 11,5 proc.

Propozycja ta spotkała się z krytyką i części branży OZE, i przemysłu energochłonnego, zastrzeżenia miało także ministerstwo aktywów.

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej oraz Stowarzyszenie Energii Odnawialnej w apelu do premiera Donalda Tuska wezwały do jeszcze większego podniesienia poziomu obowiązku. W piśmie do szefa rządu PSEW i SEO domagały się co najmniej 18 proc. w 2025 r., 13 proc. w 2026 r. i 13 proc. w 2027 r.

Z kolei odbiorcy energochłonni domagali się ruchu w przeciwnym kierunku, czyli obniżenia poziomu obowiązku do 2 proc. w latach 2025-2027. W liście otwartym do ministra klimatu Izba Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii, reprezentująca energochłonne zakłady przemysłowe, argumentowała, że każda regulacja powodująca zwiększenie kosztów produkcji przemysłowej musi być traktowana jako działanie na szkodę nie tylko polskiego przemysłu, ale i szeroko rozumianego biznesu.

Argumentację energochłonnych podzielił minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski, który w liście do ministra finansów stwierdził, że zwiększenie poziomu obowiązku to wzrost cen dla przedsiębiorstw energochłonnych, ma także działanie proinflacyjne. Dlatego zasugerował utrzymanie go na niezmienionym poziomie 5 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Jerzy Buzek: Z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić

- Nie trzeba bać się stwierdzenia, że węgiel kamienny się kończy - mówi prof. Jerzy Buzek, b. premier i szef Parlamentu Europejskiego. Podczas Future Mining Forum & Expo w Katowicach podkreślił, że z wydobycia węgla na Śląsku musimy wychodzić.