ME: wkrótce mechanizmy wsparcia dla energetyki konwencjonalnej

fot: Kajetan Berezowski

W ciągu 2 -3 miesięcy rząd przedstawi mechanizmy wsparcia dla energetyki konwencjonalnej

fot: Kajetan Berezowski

W ciągu 2 -3 miesięcy rząd przedstawi mechanizmy wsparcia dla energetyki konwencjonalnej. Rynek mocy jest jednym z rozważanych instrumentów - mówił w czwartek (17 marca) w Sejmie wiceminister energii Andrzej J. Piotrowski

Piotrowski odpowiadał na pytania posłów PO Tomasza Piotra Nowaka i Andrzeja Czerwińskiego o zagrożenia inwestycji w energetyce konwencjonalnej. Jak mówił Nowak, jest to związane ze spadkiem cen energii, nierentownością energetyki węglowej i zwiększającym się udziałem w miksie energetycznym odnawialnych źródeł.

- Bezpieczeństwo energetyczne kraju wymaga jak najszybszego wdrożenia mechanizmów wsparcia np. rynku mocy, który pozwala na sfinansowanie stanu gotowości elektrowni węglowych stabilizujących dostawy energii w przypadku przerw w dostawach pochodzących np. z OZE - mówił Nowak. Przypomniał, że w b. resorcie gospodarki powstały dwie koncepcje tzw. rynku mocy wzorowane na rozwiązaniach brytyjskich.

Funkcjonujący obok rynku energii rynek mocy, to mechanizm polegający na wynagradzaniu wytwórców nie za wytworzoną i sprzedaną energię, ale za gotowość do zapewnienia w danej chwili określonej mocy, czyli np. utrzymywanie określonych bloków energetycznych w gotowości. Pierwsi w ramach reformy rynku energetycznego wprowadzili go Brytyjczycy, by przeciwdziałać spadkowi rezerw mocy - nawet do 4 proc. - w latach 2018-19. Mechanizm ma też pobudzić inwestycje w moce wytwórcze.

Jak dowodził Nowak, brak w polskich przepisach mechanizmu wsparcia, jest szczególnie groźne dla kontrolowanego - od 2012 r. - przez Zygmunta Solorza ZE PAK.

Solorz, który posiada 51,55 proc udziałów ZE PAK, kupił je za 175 mln zł. Sytuacja spółki, w której energia wytwarzana jest z wysokoemisyjnego węgla brunatnego, systematycznie się pogarsza, w ciągu roku ciągu kurs jej akcji spadł o 70 procent. Złe wyniki są związane m.in. z niską cena energii na rynku i wzrastającymi kosztami uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Średni koszt tych uprawnień wzrósł z 6,07 euro za tonę do 7,97 euro za tonę.

W grudniu ub. roku ówczesne władze spółki podjęły decyzję o restrukturyzacji, która miałaby polegać na obniżce płac i zawieszeniu działania układu zbiorowego. Związkowcy uważają, że jest to niezgodne z zapisami umowy prywatyzacyjnej i grudniu ub. roku zorganizowali pod siedzibą Solorza demonstrację, poskarżyli się też do CBA, ABW i prokuratury. W lutym br. prezesem ZE PAK został minister skarbu w latach 2007 - 2011 Aleksander Grad, b. poseł PO.

Nowak przekonywał w czwartek, że w przeciwieństwie do innych wytwórców energii, ZE PAK nie posiada tego, na czym obecnie najlepiej zarabia się w branży, czyli sieci dystrybucyjnej. Po zmodernizowaniu bloków I i II elektrowni Pątnów, w grudniu ub. roku. spółka poinformowała, że wstrzymuje modernizację bloków III i IV. O tym, czy stare bloki będą modernizowane, spółka i kredytujące przedsięwzięcie banki, mają zdecydować do maja.

Według Nowaka, dalsze pogorszenie się sytuacji ZE PAK, może nie tylko doprowadzić do zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego państwa, ale też "niewyobrażalnego kryzysu bezrobocia" w regionie konińskim.

Wiceminister Piotrowski przyznał, że sytuacja energetyki konwencjonalnej wymaga "bardzo szybkiego rozwiązania" i resort rozważa "jakiś mechanizm", dzięki któremu wynagradzana byłaby dyspozycyjność w zamian za utrzymanie rezerwy mocy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.