Religijna i ludowa tradycja wielkanocna

fot: Maciej Dorosiński

W Wielki Piątek, po zakończeniu adoracji krzyża i obrzędach komunii, Najświętszy Sakrament w procesji przenosi się do symbolicznego grobu Jezusa Chrystusa. Na zdjęciu grób Pański w Archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach

fot: Maciej Dorosiński

Wielki Tydzień to dla chrześcijan najważniejszy okres w roku. W tym czasie w sposób szczególny rozpamiętywane są ostatnie chwile życia Jezusa Chrystusa na Ziemi, jego męka, ukrzyżowanie, śmierć i zmartwychwstanie.

Triduum Paschalne, innymi słowy trzy dni poświęcone szczególnym rozważaniom o tamtych wydarzeniach, rozpoczyna w Kościele katolickim wieczorna msza św. w Wielki Czwartek. Jest ona odprawiana na pamiątkę ustanowienia przez Jezusa dwóch sakramentów - Kapłaństwa i Eucharystii. Natomiast Wielki Piątek to jedyny dzień w roku, kiedy nie odprawia się mszy. Wiernych obowiązuje post ścisły ilościowy i jakościowy. Przez cały dzień w świątyniach trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Wieczorem odprawiana jest Liturgia Męki Pańskiej. Do świątyni wnosi się przykryty krzyż z wizerunkiem umęczonego Chrystusa. Przy wtórze antyfony, podkreślającej związek męki ze zbawieniem, duchowny odsłania najpierw wierzchołek, później prawe ramię i ostatecznie cały krzyż. Poprzez jego ucałowanie wierni wyrażają osobiste przyjęcie odkupienia. Po zakończeniu adoracji i obrzędach komunii Najświętszy Sakrament w procesji przenosi się do symbolicznego grobu.

W kościołach ewangelickich na ołtarzach i ambonach zawiesza się czarne nakrycia. Milkną też dzwony. Wielki Piątek jest dla ewangelików najważniejszym dniem w kalendarzu liturgicznym ze względu na luterańską "teologię krzyża", która szczególny akcent kładzie na objawienie Boga w Jezusie Chrystusie i jego zbawcze dzieło dokonane na krzyżu Golgoty.

Uroczyste Alleluja
Wielka Sobota w Kościele katolickim to dzień święcenia pokarmów, które trafią na wielkanocny stół, oraz Wigilii Paschalnej, najbardziej uroczystej liturgii w ciągu całego roku kościelnego. W koszyku ze "święconką" nie może zabraknąć wędliny, jajka oraz baranka, symbolizującego Chrystusa Zmartwychwstałego. Ewangelicy nie święcą pokarmów wierząc, że każdy ochrzczony i wierzący poświęca swój pokarm Słowem Bożym i modlitwą przy stole. Katolicy adorują Najświętszy Sakrament ukryty w Grobie Pańskim, przy którym tradycyjnie ustawiana jest "warta" pełniona zazwyczaj przez ministrantów, harcerzy lub strażaków. Głównym punktem Wielkiej Soboty jest wieczorna, uroczysta Wigilia Paschalna połączona m.in. ze święceniem ognia. Jednak przynależy ona już do obchodów Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego ze względu na sposób liczenia czasu przez Żydów za czasów Jezusa Chrystusa. Doba rozpoczynała się wraz z nadejściem nocy, a kończyła wieczorem dnia następnego.

Obchody Niedzieli Zmartwychwstania rozpoczyna procesja rezurekcyjna. Rezurekcję, zwaną też Jutrznią Wielkanocną, odprawiają w swych kościołach również ewangelicy. Co się zaś tyczy Poniedziałku wielkanocnego, to nie jest on już związany z obchodami Triduum Paschalnego. W Kościele katolickim pozostaje świętem nienakazanym. Obecność wiernych na mszy nie jest więc obowiązkowa.

Kogut na czerwonym wózku
Bogata jest za to świecka symbolika tego dnia. Tradycja polewania się wodą - śmigus dyngus - sięga czasów pogańskich i znana jest w całym kraju. Tego rodzaju praktyki miały symbolizować wiosenne budzenie się do życia przyrody oraz odnawiane zdolności ziemi do rodzenia. Kościół przez pewien czas zwalczał ten zwyczaj, lecz w końcu dostrzegł w nim pewne podobieństwa do chrześcijańskiej symboliki wody, jako oczyszczenia i łaski Bożej. Na Opolszczyźnie zrodził się w ten sposób zwyczaj procesji konnej, w której bierze udział ksiądz. Orszak objeżdża okoliczne pola, a kapłan skrapia je święcona wodą.

- Każdy region Polski ukształtował własne zwyczaje związane ze świecką tradycją obchodów Wielkanocy - zauważa Bożena Donnerstag, etnolog, kierownik Działu Etnologii Miasta Muzeum Historii Katowic.

W Wielkopolsce popularny jest "kurek dyngusowy". Na czerwonym wózku, sadza się koguta, a następnie obwozi się go po okolicy. Kogut, symbol witalności, ma przynosić zdrowie i pomyślność. Żywego ptaka zastąpiono z czasem sztucznym, wyciętym z deski lub upieczonym z ciasta.

W Małopolsce najbardziej rozpowszechnionym zwyczajem na wsiach jest "Siuda Baba". Odziany w łachmany chłopak odwiedza domy w towarzystwie kompana przebranego za wędrownego dziada. Jak nietrudno się domyślić, poszukują młodych dziewcząt. Ta, która wpadnie im w oko, musi wykupić się drobnym podarunkiem lub pocałować Siudą Babę.

Tradycja zdobienia jajek w Polsce jest zróżnicowana. Na Podlasiu wzory na pisanki nanosi się woskiem. Na Śląsku jajka barwi się i drapie, na Kurpiach zaś zdobi się je sitowiem i kolorową włóczką.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Błoto, pot i adrenalina, czyli biegiem po hałdzie - SRK & RUNMAGEDDON

84 lata - tyle wyniosła różnica wieku między najmłodszym i najstarszym uczestnikiem tegorocznej edycji SRK & RUNMAGEDDON Katowice Hałda Kostuchna. Na trasie błoto, pot i adrenalina. Na mecie - triumf z wytrwałości i radość z pokonania własnych słabości. Z wyjątkowym pogórniczym terenem zmierzyło się blisko cztery tysiące osób.

Moda zeszła w podziemia kopalni. Zobacz wyjątkową sesję

Od lat Kopalnia Soli „Wieliczka" pozostaje miejscem wyjątkowych wydarzeń artystycznych, kulturalnych i prestiżowych przedsięwzięć, które zachwycają rozmachem oraz niepowtarzalną atmosferą solnych podziemi. Monumentalne komory podziemne kaplice i surowe piękno od lat inspiruje twórców z całego świata, stając się przestrzenią dla projektów łączących sztukę, historię i nowoczesność.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.