Rekordziści w ciągu miesiąca rozwiązali ponad 2 tysiące testów

fot: Maciej Dorosiński

W czasie spotkania z najaktywniejszymi uczestnikami konkursu "Pracuję bezpiecznie" wiceprezes PGG Piotr Bojarski opowiadał o początkach tej inicjatywy

fot: Maciej Dorosiński

Konkurs „Pracuję bezpiecznie”, który trwa od kwietnia w Polskiej Grupie Górniczej, nabiera rozpędu. Bierze w nim już udział 3600 pracowników. Najaktywniejsi z nich we wtorek, 21 maja, otrzymali nagrody.

Zarząd PGG uhonorował dziesięciu pracowników, którzy w kwietniu zdobyli najwięcej punktów z testów przygotowujących. Rekordzista, czyli Krystian Orzyszek z ruchu Rydułtowy kopalni ROW zdobył 64 000 punktów. Co oznacza, że rozwiązał ponad 2100 testów.

Z najaktywniejszymi uczestnikami konkursu spotkali się w siedzibie spółki wiceprezes ds. produkcji Piotr Bojarski oraz dyrektor Biura BHP i Szkoleń PGG Grzegorz Ochman.

- Chcę przede wszystkim pogratulować zacięcia w rozwiązywaniu testów. Bardzo mnie cieszy tak duża aktywność i liczę, że zdobyta wiedza przełoży się na bezpieczniejszą pracę i mniejszą liczbę wypadków. Mam także nadzieję, że będziecie przykładem dla swoich kolegów – powiedział w czasie wręczania nagród wiceprezes Bojarski, który w czasie rozmowy z laureatami opowiadał o początkach konkursu „Pracuję bezpiecznie”.

Poza Krystianem Orzyszkiem komplet odzieży sportowej oraz voucher na pobyt w ośrodkach Nadwiślańskiej Agencji Turystycznej otrzymali: Ryszard Zawadzki z kopalni Ruda ruch Bielszowice (63 027 punkty), Jarosław Stawowy z kopalni Ruda ruch Halemba (61 656), Józef Ławniczak z kopalni Piast-Ziemowit ruch Ziemowit (60 006), Bogdan Kopeć z Zakładu Elektrociepłownie (59 350), Grzegorz Tymosiak z kopalni ROW ruch Chwałowice (59 319), Damian Starowicz z kopalni Ruda ruch Halemba (54 021), Krzysztof Szczyrba z kopalni Ruda ruch Halemba (53 541), Marcin Kosek z kopalni Piast-Ziemowit ruch Ziemowit (48 700) oraz Jan Nowacki z kopalni Ruda ruch Bielszowice (47 068).

- Zdecydowałem się na udział w konkursie, aby poszerzyć swoją wiedzę z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. To bardzo ważne, aby wiedzieć jak należy zachować się w poszczególnych sytuacjach. Na początku sprawdzałem wynik, by nie odbiegać mocno od czołówki. W ostatnich dwóch tygodniach jednak narzuciłem większe tempo i wówczas rozwiązywałem od 80 do nawet 100 testów dziennie. Tu przydał się mój upór. Oczywiście będę dalej uczestniczył w konkursie i chcę osiągnąć jak najlepszy rezultat – powiedział portalowi netTG.pl Krystian Orzyszek, który od 11 lat pracuje w ruchu Rydułtowy. Dodał, że jego zaangażowanie udzieliło się także kolegom z kopalni, którzy także przystąpili do rywalizacji.

- Po raz pierwszy uhonorowaliśmy pracowników, którzy byli najaktywniejsi w rozwiązywaniu testów przygotowujących. Wcześniej w PGG nagradzano już oddziały za wyniki produkcyjne i zaproponowaliśmy zarządowi spółki, aby docenić tych, którzy angażują się w „Pracuję bezpiecznie”. Już widzimy, że to przynosi skutek, bo w maju także mamy pracowników ze sporą liczbą zdobytych punktów – mówi dyrektor Ochman.

- Te wynik, które osiągnęli nasi pierwsi laureaci są niewiarygodne. Cieszy także fakt, że cała dziesiątka nagrodzonych to pracownicy zatrudnieni na stanowiskach fizycznych. To pokazuje, że docieramy do załóg i że warto organizować to przedsięwzięcie – dodał szef Biura Szkolen i BHP w PGG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.