Rekordowy poziom CO2, metanu i sześciofluorku siarki w atmosferze

fot: Łukasz Wróblewski/ARC

Spółka Eko-Zec zarządza ubocznymi produktami spalania m.in. w Veolii w Poznaniu i w Łodzi oraz w Elektrowni Kozienice

fot: Łukasz Wróblewski/ARC

Pandemia koronawirusa doprowadziła do gwałtownego spadku globalnej emisji gazów cieplarnianych. Obecnie jednak wróciły one do poziomu sprzed jej wybuchu. W kwietniu po raz pierwszy w zarejestrowanej historii stężenie CO2 zostało zmierzone na poziomie ponad 420 ppm. Dane uzyskane z rdzeni lodowcowych wskazują, że współczesne poziomy CO2 są wyższe niż w jakimkolwiek momencie w ciągu ostatnich 800 tys. lat. – Problemy zmiany klimatu będą miały znacznie bardziej drastyczne konsekwencje niż pandemia – ocenia dr hab. Mariusz Majdański, przewodniczący Komitetu Geofizyki PAN.

– Pandemia to mały problem, z którym ludzkość da sobie radę wcześniej czy później. Będą kolejne pandemie, na które musimy być przygotowani, a metody, które stosujemy, dają nadzieję, że poradzimy sobie z kolejnymi. Natomiast są znacznie większe problemy – zmiany klimatu uderzą w znacznie większą grupę osób i będą miały znacznie bardziej drastyczne konsekwencje niż pandemia COVID-19 – mówi dr hab. Mariusz Majdański, zastępca dyrektora ds. naukowych Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk, przewodniczący Komitetu Geofizyki PAN.

Wraz z nasileniem się pandemii koronawirusa w marcu i kwietniu 2020 r. wszystkie państwa doświadczyły gwałtownego spadku produkcji i przemysłu, co doprowadziło do spadku emisji dwutlenku węgla o ponad 1 mld t. Obejmuje to szczytowy spadek dziennych emisji o 17 proc. na początku kwietnia (według badania opublikowanego w „Nature Climate Change”). Obecnie jednak poziom emisji CO2 nie tylko wrócił do stanu sprzed pandemii, ale też notuje rekordowe poziomy.

– Po pandemii ludzkość chce wrócić na drogę zwiększenia PKB, co wiąże się ze zwiększonym wzrostem produkcji, konsumpcji energii i generacji gazów cieplarnianych – wskazuje ekspert.

W kwietniu w Obserwatorium Mauna Loa na Hawajach po raz pierwszy w historii zanotowano stężenie CO2 na rekordowym poziomie 420 ppm (części na milion). Dla porównania, kiedy pod koniec lat 50. XX w. stacja zaczęła zbierać pomiary CO2, jego stężenie wynosiło ok. 315 ppm.

–  Patrząc na pomiary naukowe w różnych miejscach świata i efekt pandemii, czyli chwilowe zamknięcie zakładów produkcyjnych czy wstrzymanie używania samochodów, widać było niewielkie zawahanie w poziomie emisji, głównie zanieczyszczeń, pyłów atmosferycznych. Sławne oczyszczenie powietrza w Chinach czy widok na Himalaje w Indiach jest pomijalne w pomiarach globalnych i pandemia w żaden sposób nie wpłynęła na emisje gazów cieplarnianych, w tym CO2 – podkreśla przewodniczący Komitetu Geofizyki PAN.

Powrót wysokiego stężenia CO2 oznacza, że przekroczyliśmy punkt środkowy między przedindustrialnymi poziomami dwutlenku węgla, ok. 278 ppm, a podwojeniem tej liczby. Naukowcy przekonują, że choć połowa drogi do podwojenia CO2 nie ma odczuwalnego znaczenia, można ją uznać za kamień milowy, który pokazuje, jak bardzo ludzie wpłynęli na zmianę klimatu.

Prawdopodobnie do 2060 roku stężenie CO2 będzie dwukrotnie wyższe niż w okresie przedindustrialnym. To zaś oznacza wzrost temperatury o 2,3–4,5 st. C. Nawet gdyby emisje gazów cieplarnianych spadły gwałtownie z dnia na dzień, planeta ocieplałaby się przez następne lata, bo połowa wyemitowanego CO2 gromadzi się w atmosferze. Ponad 25 proc. jest absorbowane w oceanach, gdzie zakwasza wodę i niszczy morskie ekosystemy. Dane uzyskane z rdzeni lodowcowych wskazują, że współczesne poziomy CO2 są wyższe niż w jakimkolwiek momencie w ciągu ostatnich 800 tys. lat.

– Paliwa kopalne to problem, który najłatwiej jest zmierzyć i jego efekt jest najbardziej widoczny. Natomiast problemy są inne. Chodzi o gwałtowny wzrost ludności w miejscach, które są mało zamożne, chodzi o zmianę wykorzystania terenu, zmiany klimatyczne, które zachodzą na lądzie i w oceanach, łącznie daje to efekt globalnych zmian klimatu – ocenia dr hab. Mariusz Majdański.

Rośnie nie tylko poziom CO2. Także metan, również istotny czynnik wpływający na ocieplenie klimatu, wykazał bezprecedensowy wzrost. Sześciofluorek siarki, gaz cieplarniany powstający przy produkcji izolatorów stosowanych w sieciach elektrycznych, również osiągnął rekord wszech czasów – 10 części na bilion. Chociaż jego stężenie pozostaje o rzędy wielkości niższe niż stężenie większości innych głównych gazów cieplarnianych, jego tempo wzrostu w atmosferze podwoiło się od 2003 roku. Jednocześnie pojedyncza cząsteczka może powodować niemal 24 tys. razy silniejsze ocieplenie niż cząsteczka CO2 i pozostaje w atmosferze ok. 3 tys. lat.

– Aby powstrzymać kryzys klimatyczny, musimy zmienić nasze nastawienie. Jako optymista uważam, że to, co wprowadza Unia Europejska, czyli 15-punktowy plan zrównoważonego rozwoju, byłoby długofalową odpowiedzią na stabilizację wpływu człowieka na zmiany klimatu. To bardzo długi i kosztowny program, ale to jest jedyna realna szansa, żeby ludzkość zrozumiała, jaki jest wpływ naszej konsumpcji, naszego przemysłu na klimat, i wtedy dopiero możemy myśleć o zatrzymaniu tych zmian – podkreśla przewodniczący Komitetu Geofizyki PAN.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.