Rekordowy Dow Jones

Dow Jones wzrósł we wtorek, 2 października, do najwyższego poziomu w historii. Niewielkie zmiany zanotował S&P 500, a Nasdaq spadł. Zdaniem analityków zwyżki akcji spółek z globalną ekspozycją takich jak Boeing i Caterpillar świadczą o tym, że spadają obawy inwestorów o wojny handlowe.

Dow Jones Industrial na zamknięciu zwyżkował o 0,46 proc. do 26.773,94 pkt.

Indeks S&P 500 spadł o 0,04 proc. i wyniósł 2.923,43 pkt.

Nasdaq Composite poszedł w dół o 0,47 proc. do 7.999,55 pkt.

Wśród trzydziestu spółek z DJI najmocniej rósł Intel, o ponad 3,5 proc.

Akcje Boeinga i Caterpillar zyskały ponad 1 proc., a notowania tych spółek, zdaniem analityków, mogą odzwierciedlać oczekiwania rynku co do obaw rynku o handel zagraniczny, ze względu na swoją globalną ekspozycję. Nastrojom sprzyja zawarcie porozumienia między USA, Meksykiem i Kanadą.

- Reakcja rynku sugeruje, że inwestorzy coraz mniej martwią się wojnami handlowymi - uważa Jennifer Ellison z firmy inwestycyjnej BOS.

Zniżkowały akcje Amazona (o 1,6 proc.). Przedsiębiorstwo handlowe podało we wtorek, że podniosło płacę godzinową dla wszystkich pracowników zatrudnionych w USA i Wielkiej Brytanii.

W dół poszły też akcje innej spółki z FAANG - Facebook stracił ponad 2 proc.

O 3 proc. spadły notowania Tesli. Spółka podała we wtorek, że w III kw. dostarczyła na rynek łącznie 83.500 aut - więcej niż oczekiwali analitycy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.