Rekordowe wydobycie gazu z pola Troll

1736265078 gaznorwegia

fot: Jan Arne Wold/Elisabeth Sahl/Equinor

Pole gazowe Troll

fot: Jan Arne Wold/Elisabeth Sahl/Equinor

Przez ostatnie 12 miesięcy platformy wiertnicze na największym norweskim polu gazowym dostarczyły ponad 42 mld metrów sześciennych gazu ziemnego - przekazał Equinor. To ponad dwa razy więcej niż wynosi całoroczne jego zużycie w Polsce.

Wydobycie z pola Troll w minionym roku pokryło 11 proc. europejskiego zużycia gazu. Jednocześnie łączny eksport “błękitnego paliwa“ z Norwegii wynosi średnio 100 mld metrów sześciennych rocznie.

Dotychczasowy rekord wydobycia z 2022 roku został pobity o prawie 10 proc., sięgając 42,5 mld metrów sześciennych. W 2024 roku Troll dostarczył niemal dwa i pół razy więcej gazu niż wynosi roczne zużycie w Polsce.

Główny koncesjonariusz na polu Troll, norweski Equinor, w oficjalnym komunikacie wskazał, że rekordowe wartości udało się osiągnąć dzięki nowym inwestycjom. Zelektryfikowano platformy wiertnicze i terminal Kollsnes obsługujący wydobycie na polu Troll. Uniknięto przestojów technologicznych, a ilość emitowanego dwutlenku węgla zredukowano o 15 proc.

Największe pole gazowe na norweskim szelfie rozpoczęło dostarczać gaz w 1995 roku. Jego zasoby znajdujące się 1500 metrów pod dnem Morza Północnego, około 65 km na zachód od Bergen, przekraczają według szacunków 1400 mld metrów sześciennych.

Zgodnie z prognozami Gaz-System, zużycie gazu w Polsce w 2024 roku miało wynosić 18,2-18,4 mld m sześc.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.