Rekordowa burza magnetyczna nad nami to zagrożenie dla energetyki

fot: Krystian Krawczyk

Wyliczenia ekspertów pokazują, że bez zaplanowanej w programie transformacji energetyki rachunek za prąd, jaki płaci przeciętny obywatel, za 10 lat byłby wyższy o ok. 250 zł rocznie

fot: Krystian Krawczyk

Burza geomagnetyczna osiągnęła poziom G4 w pięciostopniowej skali - poinformowało Centrum Badań Kosmicznych PAN. Mogą wystąpić problemy z sieciami energetycznymi oraz ze śledzeniem satelitów na orbicie Ziemi. Są też dobre wiadomości - na całym obszarze Polski można będzie podziwiać zorze polarne.

- Uwaga, aktualizacja z naszego Centrum Prognoz Heliofizycznych! Burza geomagnetyczna osiągnęła poziom G4 w pięciostopniowej skali. Mogą wystąpić problemy z sieciami energetycznymi. Możliwe problemy ze śledzeniem satelitów na orbicie Ziemi. Zorze polarne mogą wystąpić na całym obszarze Polski - brzmi komunikat CBK PAN opublikowany w niedzielę wieczorem w mediach społecznościowych.

- Koronalny wyrzut masy (CME) dotarł do nas w nocy, jest wyjątkowo szybki i skierowany w naszą stronę. Rozbłysk miał miejsce w nocy z 22 na 23 marca, około 1 nad ranem UTC. Według prognoz NOAA (Amerykańska agencja rządowa ds. Badań Oceanów i Atmosfery), CME miał dotrzeć 24 marca wieczorem i spowodować burze geomagnetyczną, która miałaby trwać do 25 marca. Obecnie mamy burze kategorii G2 i zorze na północy Polski - komentowała dla PAP w niedzielę rano Helena Ciechowska z Centrum Prognoz Heliogeofizycznych CBK PAN.

 

Jak widać sytuacja staje się coraz poważniejsza. Czym jest burza geomagnetyczna? To nagłe i intensywne zmiany pola magnetycznego Ziemi. Zaburzenia te powodowane przez koronalne wyrzuty masy ze Słońca, powstające w czasie trwania rozbłysków, wywołują gwałtowne zmiany parametrów fizycznych wiatru słonecznego. Te z obłoków cząstek naładowanych, które przemieszczają się w kierunku Ziemi, docierają tam przeważnie po 20-70 godzinach i natrafiają na ziemską magnetosferę. Powodują także istotne zmiany w jonosferze w czasie burzy magnetycznej, która może trwać około dwóch dni. 

Z podobnymi burzami mieliśmy do czynienia wielokrotnie. I tak np. między 28 sierpnia a 2 września 1859 obserwowano na Słońcu liczne plamy, zaś 1 września - rozbłysk, który potem, jako pierwszą taką obserwację, opisano w czasopiśmie naukowym. Olbrzymi koronalny wyrzut masy (CME) skierowany w stronę Ziemi dotarł wtedy do naszej planety po zaledwie 18 godzinach, podczas gdy zwykle pojawia się w tej okolicy po 3 lub 4 dniach. 1 i 2 września zarejestrowano burzę magnetyczną, w czasie której zmiana składowej poziomej pola magnetycznego sięgnęła chwilowo 1600 nT; taki sam wynik uzyskano też rok przed początkiem ostatniej wojny w jednym z obserwatoriów europejskich.

Zmiany pola magnetycznego w czasie tej burzy indukowały napięcie elektryczne w liniach telegraficznych w Ameryce i Europie. Spowodowały one m.in. zapalenie się nasączonego substancją chemiczną papieru w telegrafie. Natomiast zorze polarne, zwykle widywane tylko w pobliżu biegunów, obserwowano wtedy daleko na południu (Hawaje, Meksyk, Kuba, Włochy).

Wydarzenie to przeszło do historii jako burza magnetyczna roku 1859, zaś na podstawie badań zmian obfitości związków chemicznych w rdzeniach lodowych wydobywanych w obszarach polarnych wiadomo także, że takie burze mogły zdarzać się również wcześniej.

Po roku 1859 podobne lub nieco mniej intensywne zaburzenia magnetyzmu zarejestrowano w latach 1921 i 1960. Zakłóciły one m.in. odbiór transmisji i audycji radiowych na całym świecie.

13 marca 1989 burza magnetyczna spowodowała wyłączenie sieci energetycznej w Quebec w Kanadzie w efekcie kaskadowego zadziałania zabezpieczeń. Awaria ta przez 9 godzin uniemożliwiała korzystanie z energii elektrycznej 6 milionom mieszkańców regionu i miała poważne skutki ekonomiczne. W sierpniu 1989 inna burza zakłóciła działanie komputerów, powodując wstrzymanie handlu na giełdzie w Toronto.

Naukowcy ostrzegają, iż podobna burza, jak ta z roku 1859, dzisiaj mogłaby spowodować globalną katastrofę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów Trójkąta Weimarskiego opowiedziała się za odroczeniem ETS2

Ministra klimatu i środowiska (MKiŚ) Paulina Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego we Francji opowiedziała się za dalszym odroczeniem wejścia w życie ETS2 - poinformował resort we wtorek. Jak podało ministerstwo, Paulina Hennig-Kloska wzięła udział w spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego, które odbyło się 28-29 września 2026 r. w Chambord we Francji.

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.