Rejon katastrofy zostanie odcięty. Powrót zajmie miesiące

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- Wejście z powrotem potrwa miesiące – ocenił Tomasz Cudny, prezes JSW

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Rejon katastrofy stał się niebezpieczny dla prowadzenia akcji ratunkowej – poinformowali przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Podczas spotkania sztabu akcji zdecydowano, że rejon ściany N-6 w kopalni Pniówek, gdzie doszło do katastrofy, zostanie odizolowany i odcięty.

Jak wskazał Tomasz Cudny, prezes JSW, kolejne wybuchy sprawiły, że podjęta została decyzja o odstąpieniu od akcji ratowniczej, która miała na celu wydobycie siedmiu poszukiwanych górników.

- Akcja ratownicza będzie prowadzona celem zaizolowania tego rejonu kopalni, żeby nie zagrażał funkcjonowaniu ludzi w innych częściach zakładu. Jest to bardzo trudna decyzja – powiedział Cudny, podczas porannego briefingu przed kopalnią.

- Do teraz od godz. 19:40, ratownicy w bazie, która została bardzo daleko odsunięta od strefy zagrożenia odczuli siedem wybuchów. Nie wiemy skąd następuje dopływ tlenu, ponieważ wzrost stężenia metanu działałby raczej uspokajająco. Na dziś próbujemy przeanalizować ograniczenie ilości powietrza, które tam się dostaje. Po uzyskaniu pewnych danych sztab poszerzony o naukowców podejmie dalsze decyzje. To są bardzo trudne decyzje, ale chodzi o bezpieczeństwo ratowników, którzy wykonywali swoje zadania z bardzo dużym obciążeniem. Wysyłanie ich w tak niebezpieczny rejon byłoby nieodpowiedzialną decyzją – dodał.

Po odcięciu rejonu katastrofy najpewniej będą tam wpuszczane tzw. gazy inertne, które mają ustabilizować atmosferę. Do tej pory w katastrofie zginęło 5 osób. Na dole zostało jeszcze kolejnych 7 – 5 ratowników i 2 górników, którzy pracowali w ścianie.

- Wejście z powrotem potrwa miesiące – ocenił Cudny.

- Już byśmy tą determinacją nie zwojowali więcej, poza narażaniem kolejnych zastępów. A tak nie może być. Sytuacja się zmienia. Na to wpływu nie mamy. Dzieje się rzecz poza kontrolą zastępów i wentylacji - wskazał Edward Paździorko, wiceprezes JSW.

- Próbujemy kolejnej metody, którą ustaliliśmy, to jest sposób który będzie prowadzić do zamknięcia rejonu - dodał.

Przedstawiciele JSW podkreślali, że rejon, gdzie uwięzieni są ratownicy, stał się zbyt niebezpieczny do prowadzenia akcji i wysyłanie tam kolejnych zastępów byłoby nieodpowiedzialne. Nie wiadomo, kiedy będzie można ją wznowić.

- Ta akcja od początku była prowadzona w trudnych warunkach. Różnego rodzaju zaburzenia wentylacyjne, które występują w tej partii akurat, gdzie nastąpił na początku ten wybuch, mówią o tym, że my musimy przede wszystkim ustabilizować sytuację wentylacyjną. Ta sytuacja jest w tej chwili bardzo trudna. Ratownicy zawsze, w każdej sytuacji, idą na krawędzi przepisów i ogromnego ryzyka. My musimy stworzyć im warunki dobrej, bezpiecznej pracy - powiedział Piotr Buchwald, prezes zarządu Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.