Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.02 PLN (+0.69%)

KGHM Polska Miedź S.A.

294.30 PLN (+0.10%)

ORLEN S.A.

129.54 PLN (+0.50%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.35 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.32 PLN (-1.00%)

Enea S.A.

20.88 PLN (-0.85%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.35 PLN (+0.83%)

Złoto

5 183.74 USD (+0.49%)

Srebro

86.93 USD (+1.82%)

Ropa naftowa

97.76 USD (+0.91%)

Gaz ziemny

3.25 USD (0.00%)

Miedź

5.89 USD (+0.07%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.02 PLN (+0.69%)

KGHM Polska Miedź S.A.

294.30 PLN (+0.10%)

ORLEN S.A.

129.54 PLN (+0.50%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.35 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.32 PLN (-1.00%)

Enea S.A.

20.88 PLN (-0.85%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.35 PLN (+0.83%)

Złoto

5 183.74 USD (+0.49%)

Srebro

86.93 USD (+1.82%)

Ropa naftowa

97.76 USD (+0.91%)

Gaz ziemny

3.25 USD (0.00%)

Miedź

5.89 USD (+0.07%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Regularnym treningiem i siłą woli pokonał własne słabości

fot: Kajetan Berezowski

Zbigniew Kornaszewski prezentuje swoją kolekcję medali, którą przechowuje w swoim biurze

fot: Kajetan Berezowski

W młodości biegał w Górniku Jaworzno i w AZS Kraków na sprinterskich dystansach, lecz prawdziwą przygodę z bieganiem rozpoczął po podjęciu pracy w kopalni Wujek. Zbigniew Kornaszewski, główny inżynier ds. przeróbki mechanicznej węgla, na sportową emeryturę się nie wybiera. Maratony to jego hobby.

Dokładnie 42 km i 195 m – tyle wynosi długość maratonu. Prawda jest taka, że trzeba mieć niezłą kondycję, żeby ten dystans przebiec. Dla wielu z nas jest to zadanie niemożliwe do zrealizowania. Ba, nawet zawodnicy wyspecjalizowani w krótszych dystansach mogą mieć z tym problemy. Zbigniew Kornaszewski zdaje sobie z tego sprawę doskonale.

- Dużo biegałem i pewnego razu, pewny siebie, podjąłem rywalizację z jednym z moich kolegów z dozoru, Andrzejem Kornagą. Nie miałem pojęcia, że zaliczył on już ok. 50 maratonów. Pobiegliśmy na 10 km i przegrałem. Przecież nie mogło być inaczej. Niefortunny wybór przeciwnika jednocześnie umożliwił wskazanie mojego miejsca w szeregu. Pomyśleć, co stałoby się ze mną, gdybym zdecydował się wówczas na maraton. Bez wątpienia zakończyłby się totalną klęską. Po tym biegu zaczęły mnie bombardować myśli, że skoro mój kolega potrafi pokonywać kolejne maratony, to może właśnie ja spróbuję do niego dołączyć. Na karku pięćdziesiątka i nie bardzo wiedziałem, czy podjąć kolejne sportowe wyzwanie. Postanowiłem nie odpuszczać. Wziąłem się ostro za długie treningi i żmudne przygotowania niezależnie od pogody – opowiada szef przeróbki z Wujka.

W międzyczasie startował w różnych imprezach, aby sprawdzić kondycję. W półmaratonach i biegach na 10 i 15 km osiągał dobre rezultaty, zostawiając w tyle o wiele młodszych zawodników. Korzystał również z rad innych maratończyków.

- To oni uświadomili mi fakt, że prócz siły mięśni w życiu sportowca niesłychanie istotną rolę pełni psychika. Maraton to morderczy wysiłek, test silnej woli, samozaparcia, odporności na zmęczenie. Jedni biegacze skupiają się na technice biegu oraz rytmie oddechu, inni rozpraszają swoją uwagę. Jeszcze inni wyznaczają sobie konkretne cele, do następnego zawodnika, a później do kolejnego lub utrzymania tempa pacemakera – tłumaczy maratończyk.

Na swój pierwszy start maratoński wybrał Kraków, dobrze znane mu miasto z czasów studiów w Akademii Górniczo-Hutniczej. Jeszcze na starcie bił się z myślami. Był bliski rezygnacji ze startu, ale w końcu pobiegł. Po trzydziestym kilometrze dobiegł do tzw. ściany. Co to oznacza?

Po prostu kryzys. Pojawia się mniej więcej po 30 km. W żargonie sportowym mówi się wówczas o biegaczach, że poruszają się już tylko siłą woli, bo mięśnie i płuca już wysiadły. Zwykle wiąże się z całkowitym ubytkiem zapasów węglowodanów. Wpływ na zjawisko „ściany” mają też inne czynniki, w tym odwodnienie. To ono powoduje, że krew staje się gęstsza, przez co trudniej przeciska się przez naczynia i wolniej dostarcza do pracujących mięśni składniki odżywcze.

- Ja siłą woli i przygotowaniem do ogromnego wysiłku pokonałem własne słabości. Wygrałem z samym sobą i bólem. W wyobraźni widziałem siebie na podium olimpijskim. Jest to moment, który zapamiętuje każdy z nas po przebiegnięciu pierwszego swojego maratonu. Dokonałem tego, co jeszcze przed rokiem było dla mnie niewyobrażalne. No i uświadomiłem sobie, że maraton to rzeczywiście moja pasja, która daje mi wiele radości i satysfakcji. Pozwala zrealizować marzenie pozostania maratończykiem – opowiada dalej Zbigniew Kornaszewski.

Po tym przełomowym maratonie w Krakowie biegacz z powodzeniem startował w kolejnych zawodach, m.in. w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, a także w Bratysławie, Budapeszcie, Wilnie i Dreźnie. Nadal wytrwale trenuje. Jak sam powiada, aby wystartować w jednym maratonie musi przebiec szlifując formę nawet 1500 km!

- Z czasem zacząłem myśleć o pobiciu rekordu życiowego w czasie poniżej 4 godzin. Miałem zamiar tego dokonać podczas jednego z maratonów we Wrocławiu, ale wysoka temperatura brutalnie zweryfikowała moje zamierzenia. Tego dnia zrozumiałem, że czasem samo dotarcie do mety jest sukcesem, mimo że poprzeczkę stawiało się wyżej. Dlatego nie rezygnuję i rwę do mety. Szykuję kolejne starty i trenuję. Warto stawiać sobie w życiu ambitne cele. Zachęcam do uprawiania sportu, do rywalizacji – podkreśla górnik-maratończyk.

W tym roku Zbigniew Kornaszewski szykuje się do startu w listopadowym maratonie w Atenach. Pobiegnie historyczną trasą z Maratonu na Stadion Olimpijski w Atenach. Będzie to spełnieniem jego marzeń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi

Kryminał na weekend: „Rechtorka”. Czy licealistka zabiła nauczycielkę chemii?

Trwa promocja trzeciej części serii Kryminalny Śląsk, której autorką jest Magdalena Majcher. Lokalny dziennikarz Borys Dyrda pracuje nad sprawą morderstwa nauczycielki chemii jednego z katowickich renomowanych liceów. Akcja książka „Rechtorka” dzieje się w 2001 roku, pokazuje miasto, które musi wymyślić swoją tożsamość na nowo i zagubionych nastolatków pozostawionych bez