Region: Polskie Radio Katowice ma 90 lat

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Dotychczasowa forma finansowania mediów publicznych, czyli abonament "dożywa swoich dni", konieczna jest więc zmiana

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rozgłośnia Polskiego Radia w Katowicach świętuje 90 lat istnienia. To jedna z najstarszych rozgłośni w Polsce i w Europie. Stacja zaczęła nadawać 4 grudnia 1927 r. Nieprzypadkowo właśnie w Barbórkę. W końcu na Śląsku zawsze było to, i jest nadal, wielkie święto.

Pierwszym sygnałem katowickiego radia było uderzenie młotkiem w kowadło - symbol górniczo-hutniczego Śląska. Wystukiwał go woźny, a spiker zapowiadał: "Tu Polskie Radio Katowice”.

25 grudnia 1927 r. przed mikrofonem PR w Katowicach po raz pierwszy zasiadł Stanisław Ligoń, późniejszy dyrektor śląskiej rozgłośni. Wcześniej związany był z czasopismem Kocynder, gdzie publikował jako "Karlik”. Pod tym pseudonimem występował później w radiu. Prowadził szereg audycji w spolszczonej gwarze śląskiej. Dziś jego rzeźbę oglądać można przy wejściu do rozgłośni.

Co ciekawe, pierwszy budynek, w którym zlokalizowana była rozgłośnia, znajdował się w centrum Katowic, przy ul. Warszawskiej. Nowy modernistyczny gmach, w którym radio mieści się dziś, został oddany do użytku w sierpniu 1937 r. Zastosowano w nim m.in. nowatorskie, jak na ówczesne czasy, rozwiązanie polegające na odizolowaniu studia od konstrukcji budynku.

Lata II wojny światowej to okres przerwy w pracy radia. Powróciło na antenę 6 marca 1945 r. Od tego momentu działa nieprzerwanie. Powstały w nim tak popularne programy jak ”Śląska Fala”, ”Radiowa Czelodka” oraz konkursy: Ogólnopolskie Dyktando i gwarowy ”Po naszymu, czyli po śląsku”. Obecnie Polskie Radio Katowice to największa rozgłośnia w kraju. Jej audycje przez całą dobę odbiera kilka milionów słuchaczy. W programach publicystycznych zawsze dużo miejsca poświęcano problematyce górniczej i tak już zostało do dziś.

- Tworzymy program interesujący, żywy, kontaktowy, z udziałem słuchaczy. Mamy satysfakcjonujące sygnały, że rośnie nam słuchalność. W samych Katowicach ma już dwucyfrowy wynik. Musimy dołożyć wszelkich starań, aby w każdym zakątku naszego regionu uzyskać podobny wynik, żeby tę pozytywną tendencję utrwalać – podkreśla Piotr Ornowski, obecny prezes zarządu Rozgłośni Polskiego Radia w Katowicach. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.