Referendum w KW: Blisko 92 proc. głosowało tak
fot: Jaroslaw Galusek
Wyniki nie są niespodzianką - w ostatnich latach związkowcy kilkakrotnie organizowali w kopalniach referenda strajkowe, za każdym razem otrzymując ponad 90-procentowe poparcie
fot: Jaroslaw Galusek
W głosowaniu wzięło udział 40277 osób, co stanowi 61,76 proc. zatrudnionych w KW. Za strajkiem opowiedziało się 36872 biorących udział w referendum, czyli 91,55 proc. Przeciwko było 3148 osób - 7,82 proc. - wynika z protokółu z referendum.
Zakończone po północy ze środy na czwartek referendum to część sporu zbiorowego, dotyczącego wielkości tegorocznego wzrostu płac w tej największej górniczej firmie. Zarząd proponuje średnią podwyżkę rzędu 250 zł dla każdego zatrudnionego miesięcznie, związkowcy żądają blisko dwa razy tyle i nie godzą się na uzależnienie podwyżek od kwartalnych analiz sytuacji firmy.
O tym, czy i kiedy będzie strajk, sztab protestacyjno-strajkowy zdecyduje w piątek przed południem. Jak powiedział Kolorz, pod uwagę brane są także inne formy protestu, nie tylko strajk. Nie zdradził jednak jakie. Zadeklarował gotowość do dalszych negocjacji z zarządem KW, jeżeli ten uelastyczni swoje stanowisko.
Gotowość do rozmów wyraża również Kompania Węglowa. Jej rzecznik, Zbigniew Madej, powiedział PAP, że wyniki referendum nie są zaskakujące, ale wyrażone w głosowaniu poparcie dla protestu wcale nie oznacza, że będzie strajk. Zarząd Kompanii ma nadzieję, że do niego nie dojdzie i deklaruje rozwiązywanie wszystkich spornych kwestii w dialogu ze związkami. Nowego terminu ewentualnych rozmów jednak na razie nie wyznaczono.
Od kilku tygodni w Kompanii obowiązuje pogotowie strajkowe. 12 marca związki zorganizowały dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Środowe referendum było kolejnym etapem sporu zbiorowego, wszczętego przez największe działające w firmie związki. W sumie akcję popiera 13 górniczych central.
Wśród samych związkowców nie ma jednak pełnej zgody co do strajku. Niektórzy działacze powątpiewają, czy w sytuacji, kiedy zima się skończyła, a na przykopalnianych zwałach rośnie ilość niesprzedanego węgla (KW szacuje, że w tym roku na zwały może trafić nawet 4 mln ton), strajk odniesie pożądany efekt.
W poniedziałek o zaniechanie strajku w specjalnej odezwie apelował do załogi KW prezes firmy Mirosław Kugiel. Przedstawiając sytuację spółki, przypomniał m.in., że tegoroczne przychody firmy mogą być o 660 mln zł mniejsze od zakładanych, a zobowiązania KW wobec kontrahentów sięgają 700 mln zł.