Redukcja emisji może być szansą dla polskiej gospodarki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Gdyby nie usprawnienia w systemach ogrzewania oraz termomodernizacja budynków, te wydatki byłby dziś dwukrotnie wyższe

fot: Andrzej Bęben/ARC

Narodowy Program Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej nie jest programem ekologicznym lecz gospodarczym, a transformacja polskiej gospodarki na niskoemisyjną jest szansą a nie zagrożeniem - przekonuje z-ca dyrektora departamentu innowacji w resorcie rozwoju Zbigniew Kamieński.

Kamieński podczas poniedziałkowej (11 stycznia) konferencji "Polska innowacyjna i konkurencyjna - w kierunku niskoemisyjnej transformacji" zorganizowanej przez Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych (WISE) podkreślił, że założeniem programu nie jest dokonywanie "za wszelką cenę" redukcji emisji gazów cieplarnianych. Transformacja ma na celu przede wszystkim wywołanie działań prorozwojowych.

Jednym z takich działań ma być rozwój prosumeryzmu. Jak wynika z wyliczeń WISE w 2012 r, cena MWh prądu "w gniazdku" wynosiła ok. 160 euro. Koszt wytworzenia energii to ok. 50 euro - reszta cen to cena przesyłu plus podatki. Dla potencjalnego prosumenta (czyli jednoczesnego wytwórcy i konsumenta energii) ceną referencyjną jest właśnie cena z gniazdka, a jest ona ponad dwukrotnie wyższa niż koszt wytworzenia energii w elektrowni.

Stąd - jak twierdza autorzy projektu - konieczne jest utrzymanie gwarancji ceny na energię wytworzoną w mikroinstalacjach przez 15 lat oraz wsparcie dla spółdzielni energetycznych.

- Skoro energia prosumencka sprawdza się w obrębie jednego budynku, to aby była ona bardziej efektywna ludzie powinni móc się zrzeszać - proponujemy więc stworzenie spółdzielni energetycznych - mówił Kamieński.

Kolejny obszar działań, dzięki którym można osiągnąć ograniczenia emisji to efektywność energetyczna w budynkach. Jak wynika z badań, budynki odpowiadają w Polsce za ok. 12 proc. emisji gazów cieplarnianych. Roczna konsumpcja energii w polskich budynkach na metr kwadratowy to 173 kWh, gdy tymczasem średnia unijna wynosi 128 kWh.

Jak podkreślali uczestnicy odbywającego sie w ramach konferencji panelu poświęconego efektywności energetycznej, mimo szeroko zakrojonej termomodernizacji jest ona czasami prowadzona "na pół gwizdka" i zdarzają się takie sytuacje - jak po termomodernizacji pewnego osiedla w Warszawie, gdzie mało tego, że nie dało się osiągnąć zakładanego celu oszczędności energii na poziomie 30 - 40 proc., po pracach modernizacyjnych jej zużycie wzrosło.

Dlatego w projekcie programu pojawił się postulat zaostrzenia standardów termomodernizacji wspieranej z publicznych pieniędzy, poprawienie funkcjonowania audytów energetycznych i zaostrzenia standardów dla nowobudowanych budynków. Na działaniach tych mogą zarobić polskie firmy, szczególnie że wiele z nich produkuje wysokiej jakości materiały izolacyjne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.