Realna groźba likwidacji kopalń

fot: Maciej Dorosiński

- Aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na węgiel, PGG mogłaby zwiększyć produkcję w ciągu najbliższych 2-3 lat o ok. 1,5 mln ton - uważa prezes PGG Tomasz Rogala

fot: Maciej Dorosiński

Rozmowa z TOMASZEM ROGALĄ, prezesem Polskiej Grupy Górniczej, prezydentem Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego EURACOAL.

Czy dyrektywa metanowa jest rzeczywiście takim zagrożeniem dla funkcjonowania kopalń?
Jeżeli przepisy, które umieszczono w projekcie rozporządzenia Rady UE i Parlamentu Europejskiego o redukcji emisji metanu w sektorze energetycznym, wejdą w życie i będą egzekwowane, nie pozostawią przedsiębiorcom górniczym w Polsce innej możliwości, niż likwidacja większości aktywów już od 2027 roku.

Po pierwsze – rozporządzenie ustanawia absurdalną normę emisji, której nasze kopalnie, mimo racjonalnych praktyk zagospodarowania metanu z wentylacji wyrobisk, obiektywnie nie mogą spełnić.

Po drugie – przewiduje opłaty karne, które mają być „odstraszające i pozbawiające przedsiębiorcę korzyści gospodarczych”, a państwu członkowskiemu odebrana zostanie możliwość mitygowania tych obciążeń. Z naszych analiz wynika, że proponowane rozporządzenie zagraża nie tylko funkcjonowaniu polskich kopalń, ale przekreśla też realizację umowy społecznej o przyszłości górnictwa w Polsce z perspektywą do 2049 r.

Już wcześniej argumentował pan, że nowe przepisy nie będą dotyczyły produkcji poza UE.
Importerzy węgla spoza UE będą składali jedynie oświadczenia o emisjach metanu w kopalniach pochodzenia surowca, jednak nie przewidziano żadnych instrumentów do weryfikacji takich oświadczeń. Ponadto stymulowanie importu węgla drogą morską jest zupełnie nieracjonalne, bo tylko zwiększa emisję węglowodorów w związku z transportem surowców na znaczne odległości między kontynentami.

Widać więc, że postulowane przepisy dyskryminują przemysł europejski i są głęboko niesprawiedliwe, jest to kolejna regulacja prowadząca do przedwczesnego usunięcia europejskiego węgla z rynku.

Czy jest szansa, żeby zapewnić przetrwanie polskiemu górnictwu? Jakie działania powinniśmy podjąć?
Rozporządzenie powinno przewidywać dużo większą swobodę dla państwa członkowskiego, które przy nakładaniu ograniczeń na emisję metanu z kopalń uwzględniałoby całokształt sytuacji. Jeśli w Polsce zamierzamy skutecznie wykonać plan redukcji mocy wydobywczych kopalń węgla do 2049 r., to niezbędne będzie urealnienie projektowanej normy emisji metanu, ewentualnie możliwości mitygowania opłat karnych. W kopalniach metan ze złóż ujmowany jest efektywnie i na bieżąco ze względu na bezpieczeństwo i przedsiębiorcom nie potrzeba tu żadnych dodatkowych zachęt!

Natomiast całkowite ujęcie i zagospodarowanie metanu zmieszanego z powietrzem wentylacyjnym wymagałoby irracjonalnie wysokich nakładów, a obciążanie nimi kopalń z krótką perspektywą działalności nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Rozporządzenie nie powinno zatem obejmować zakładów zaplanowanych do zamknięcia przynajmniej w ciągu najbliższych 10-15 lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni

Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.