Ratownikom zostało 360 metrów. „Mamy nadzieję, że idą po żywych”

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W ruchu Zofiówka nie ma kontaktu z 10 pracownikami, którzy pracowali w przodku D4a na poziomie 900

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ratownikom do czoła przodka, gdzie znajduje się poszukiwana dziesiątka górników, pozostało jeszcze ok. 360 metrów.

  • - Idziemy dalej, ale im bliżej przodka, tym bardziej wymagana jest pełna mobilizacja, jeśli chodzi o kontrolne pomiary metanu i tego co ratownicy napotkają na drodze – powiedział Edward Paździorko, wiceprezes JSW ds. technicznych i operacyjnych. Do ruchu Zofiówka, gdzie w sobotę, 23 kwietnia, doszło do wstrząsu przyjechał też premier Mateusz Morawiecki.

- Akcja cały czas trwa. Zostało jeszcze ponad 300 metrów, aby dojść do górników. Jednak ten wstrząs energetyczny doprowadził też do uwolnienia dużych ilości metanu, a więc sytuacja jest tam na pewno bardzo groźna – powiedział premier Morawiecki, który ok. godz. 15:30 przyjechał do Zofiówki.

Morawiecki zaznaczył, że to kolejny tragiczny dzień, bo w środę nastąpiła katastrofa w innej kopalni Jastrzębskiej Spółki Węglowej – kopalni Pniówek.

- Państwo polskie nie zostawi rodzin górników samych sobie. W przypadku tej poprzedniej katastrofy już poleciłem, aby przekazać odpowiednie wsparcie finansowe i to niejednorazowe, ale o charakterze ciągłym. Tutaj cały czas mamy nadzieję, że ratownicy idą po swoich żywych jeszcze kolegów. Z tą nadzieją chciałbym wszystkich państwa pozostawić – dodał premier.

Jak zaznaczył Edward Paździorko, w akcji bierze udział 12 zastępów.

- Z tego trzy zastępy mamy w polu. Jeden pracuje bezpośrednio w tym ślepym wyrobisku, które jest przewietrzane wentylatorami. Te wentylatory ani na minutę nie były wyłączane, one cały czas pracują. Zastępy, które są pojedynczo posyłane, mierzą atmosferę idąc w kierunku przodka i poprawiają lutnie, które spadły lub zostały rozerwane. Takich miejsc mieliśmy do tej pory pięć – wskazał wiceprezes JSW ds. technicznych i operacyjnych. 

Jak dodał Paździorko, z relacji pracujących pod ziemią ratowników wynika, że wyrobisko, którym się posuwają, nie jest zniszczone, ani zdegradowane, natomiast stężenie metanu musi być przez cały czas rozrzedzane.

- Do pokonania zostało jeszcze ok. 360 metrów. Idziemy dalej, ale im bliżej przodka, tym bardziej wymagana jest pełna mobilizacja, jeśli chodzi o kontrolne pomiary metanu i tego, co ratownicy napotkają na drodze. Ratownicy są w stałej łączności z bazą. Pamiętajmy, że zastępy pracują w określonym wymiarze czasu, który mierzony jest od czasu wyjścia bazy. W zależności od warunków, są to dwie godziny pracy w zastępie, po czym musi być podana odpowiednia ilość tlenu, żeby bezpieczne było ich wycofanie z miejsca do w którym płynie świeży prąd powietrza - dodał.

W ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka w sobotę, 23 kwietnia, o godz. 3.40 doszło do wstrząsu wysokoenergetycznego połączonego z intensywnym wypływem metanu. Wypadek miał miejsce w przodku D4a na poziomie 900. W rejonie wypadku było 52 pracowników, 42 z nich wyszło o własnych siłach. 10 górników jest poszukiwanych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Najlepsza polska kopalnia pokazała wyniki: wzrost efektywności i umocnienie pozycji rynkowej

Grupa Kapitałowa Lubelski Węgiel Bogdanka osiągnęła w pierwszym półroczu 2026 r. skonsolidowane przychody ze sprzedaży w wysokości 1,36 mld zł. Wynik EBITDA wyniósł 113,0 mln zł, co przełożyło się na 8,3-proc. marżę EBITDA, a zysk netto sięgnął 5,1 mln zł. 

Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.