Ratownikiem nie może być człowiek z przypadku

Posłowie pracują nad nową Ustawą prawo geologiczne i górnicze, a już pierwsze środowisko sprzeciwia się zmianom w dotychczasowych przepisach.

Projekt Ustawy PGiG godzi w różne interesy — właścicieli gruntów, samorządów, firm wydobywających różnorodne kopaliny. Inaczej niż do tej pory przedstawia funkcjonowanie ratownictwa górniczego. Dlatego ludzie, którzy nie raz uczestniczyli w akcjach ratowniczych pod ziemią, są oburzeni planowanymi zmianami legislacyjnymi. Wyjdą na ulicę, by zademonstrować swoje racje.

Przygotowali petycję, którą dzisiaj wręczą posłom z województwa śląskiego. Ich postulaty otrzyma także prezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. Przy siedzibie nadzoru górniczego wyznaczyli miejsce manifestacji.

– Wyższy Urząd Górniczy od samego początku uczestniczył w przygotowaniu projektu ustawy. Ponadto prezes WUG-u bierze udział w pracach poselskiej podkomisji, która zajmuje się teraz tym projektem. Na tym etapie legislacyjnym można przeciwdziałać sparaliżowaniu ratownictwa górniczego, które przez ponad 100 lat funkcjonowało sprawnie. Projektowane przepisy mają doprowadzić do sprywatyzowania ratownictwa. Sprzeciwiamy się temu, ponieważ doprowadzi to obniżenia sprawności ratownictwa, będzie niebezpieczne zarówno dla górników, jak również dla ratowników biorących udział w różnego rodzaju akcjach. A nie chodzi tu przecież tylko o wyciąganie ludzi z zawałów, ale także usuwanie wody zalewającej wyrobiska, otamowanie rejonów zagrożonych wybuchem metanu — powiedział „TG” Piotr Luberta, przewodniczący Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Ratowników Górniczych.

CSRG też zaniepokojona


Obecnie w Polsce ratownictwem górniczym zajmuje się 7200 osób. Są rozproszeni w różnych zakładach. Nad ich sprawnością, gotowością bojową i wyposażeniem oraz zapleczem technicznym czuwa Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego. Ma w swojej dyspozycji badania medyczne, szkolenia oraz specjalistyczny sprzęt potrzebny do prowadzenia akacji. Szefowie CSRG nie wezmą udziału w ulicznych demonstracjach ratowników. Co nie znaczy, że ze stoickim spokojem czekają na bieg legislacyjnych wydarzeń. Pracownicy CSRG przygotowali propozycje zmian niektórych zapisów w projekcie ustawy wraz szerokim ich uzasadnieniem.

– Wbrew obiegowym opiniom nie bronimy naszej monopolistycznej pozycji, bo nigdy jej nie było na rynku usług szeroko rozumianego ratownictwa górniczego. W projekcie ustawy chcielibyśmy doprecyzować zapisy artykułu 120. Musimy bronić wypracowanych w ratownictwie standardów odnośnie do badań medycznych, psychologicznych oraz jakości szkoleń. My nie twierdzimy, że tylko CSRG może przeprowadzać specjalistyczne badania czy ćwiczenia. Niech robią to różne firmy, ale według ściśle ustalonych standardów. Walczymy o ich jednolitość. Dziś około 50 procent kandydatów na ratowników nie przechodzi pozytywnie przez testy psychologiczne, bądź ich stan zdrowia nie gwarantuje, że poradzą sobie z zadaniami w ekstremalnie trudnych warunkach. Dla nich kryteria muszą być o wiele ostrzejsze niż dla górników, ponieważ od ich sprawności zależy ich życie i tych, których mają ratować — zapewnia „TG” Eugeniusz Kentnowski, prezes CSRG.


Od 1994 roku badania ratowników prowadzone są w ośrodkach CSRG. Podstawą specjalistycznych szkoleń i ćwiczeń są obecnie jednolite programy. Zajmują się nimi profesjonaliści, którzy nie raz sami uczestniczyli w akcjach ratowniczych. Ponadto wykorzystują do tego specjalistyczną bazę sprzętową. Na podwyższenie bezpieczeństwa i sprawności ratowniczej, czyli na zakup różnego rodzaju urządzeń (w tym generatora gazów obojętnych, podnośników, przenośników itp.) CSRG w tym roku wyda około 2 600 000 złotych.

Nie tylko cena, ale i standardy

– Zależy nam na takim zapisie, by przedsiębiorca posiadający własne ratownictwo górnicze, był zobowiązany spełniać wymagania przewidziane dla podmiotów zawodowo trudniących się ratownictwem górniczym. Musimy zapobiec sytuacjom, że w przetargach na ratownicze usługi liczyć się będzie jedynie kryterium ceny — mówi prezes CSRG.

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej z polskimi służbami ratowniczymi rywalizują Czesi. Dotychczas Polacy wygrywali w przetargach, ponieważ konkurenci musieli spełniać określone standardy dotyczące kwalifikacji i wyposażenia specjalistycznego (pomiarowego, przeciwpożarowego, górniczo-technicznego, wodnego, przewoźnych wyciągów do ewakuacji ludzi itp.).

– Chcemy, by prezes WUG-u i posłowie brali pod uwagę bezpieczeństwo ratowników i górników. Liczymy na to, że wywalczymy sobie zaproszenie do udziału w przygotowaniach treści nowej ustawa w części odnoszącej się do ratownictwa — mówi Piotr Luberta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

Kolejny etap strategicznej modernizacji huty

Oddział ArcelorMittal Poland w Krakowie wchodzi w kolejny etap strategicznej modernizacji. Po wyłączeniu części instalacji produkcyjnych spółka pracuje nad tym, by zwiększyć efektywność logistyki i transportu. Jednym z kluczowych elementów tych zmian jest przebudowa infrastruktury kolejowej, która odgrywa fundamentalną rolę w logistyce wsadu dla walcowni gorącej i walcowni zimnej. 

1616666255 1615887806 stacje energi

Europejczycy chętniej kupują auta na prąd

W Europie sprzedaż samochodów elektrycznych rośnie i jest już większa niż benzynowych. W Polsce elektryki sprzedają się w tym roku słabiej z powodu braku dopłat - czytamy w czwartkowej "Rzeczpospolitej".