Śląsk: Aparatura utrzymuje go przy życiu, gdyż narządy nie są obecnie w stanie samodzielnie pracować

1690802578 pomocdlaratowika

fot: Mat. zrzutka.pl

To dobry, robotny, młody chłopak. Ma dopiero 35 lat. Ma żonę i trójkę dzieci. Jest uczynny, jak to ratownik

fot: Mat. zrzutka.pl

Paweł Soliński w kopalni Mysłowice-Wesoła pracuje od 5 lat jako ratownik górniczy. Wydobywa poszkodowanych spod ziemi narażając przy tym własne zdrowie i życie. Kiedy na początku wakacji wybierał się z rodziną na urlop, nikt nie spodziewał się, że skończy się on tak tragicznie. Teraz sam potrzebuje naszej pomocy.

W trakcie odpoczynku nad polskim morzem z żoną i dziećmi, Paweł dostał ostrych bóli brzucha, którym towarzyszyły wymioty. Dźwięk karetki, szok dla rodziny… W szpitalu Paweł z dnia na dzień czuł się gorzej. Lekarze podawali coraz mocniejsze środki przeciwbólowe, a mimo to Paweł z bólu nie był już w stanie samodzielnie oddychać. Uniemożliwiło to badania tomografem i rezonansem. Lekarze czekali kilka dni, następnie Paweł został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Badania wykazały, że to ostre zapalenie trzustki. Operacja powinna zostać wykonana w dniu przyjęcia… Kilka dni oczekiwania spowodowało wydostanie się enzymów z trzustki, które zaatakowały inne narządy. Paweł wszedł w stan niewydolności wielonarządowej i dostał wstrząsu septycznego.

Aparatura utrzymuje go przy życiu, gdyż narządy nie są obecnie w stanie samodzielnie pracować.

Paweł oczekuje na operację trzustki i szereg niezbędnych zabiegów – lecz najpierw trzeba zwalczyć sepsę i założyć dreny pomagające odprowadzić wydzieliny z trzustki. Od trzech tygodni utrzymywany jest w śpiączce farmakologicznej, gdyż nadal jest w stanie ciężkim, ale stabilnym.

Oddany na co dzień swojej pracy, rodzinie i niosący nieustannie pomoc innym, sam teraz potrzebuje wsparcia w walce o nowe życie.

- W jego imieniu, jako najbliższa rodzina, prosimy o pomoc dla naszego Pawła. Ten młody chłopak ma niezłomną chęć walki o własne życie, jednak przed nim jest jeszcze bardzo długa droga do pełnej sprawności – apeluje rodzina.

Mężczyzna obecnie cały czas przebywa w szpitalu w Kołobrzegu. Jak tylko pozwoli na to stan zdrowia, będzie musiał rozpocząć intensywną, wielomiesięczną rehabilitację w specjalistycznym ośrodku oraz w domu. Będą potrzebne kompleksowe zabiegi, zaczynając od rehabilitacji oddechowej - po wzmocnienie siły mięśniowej, w tym naukę chodzenia. To oznacza wiele wizyt u specjalistów, leki, sprzęt rehabilitacyjny. Na ten cel na zrzutka.pl trwa zbiórka - https://zrzutka.pl/f77d3f.

- Będziemy walczyć o jak największy zakres ruchu i jak największą samodzielność. Koszty takiego specjalistycznego leczenia są ogromne. Kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie (około 25 – 30 tys. zł miesięcznie) to kwota, której nie jesteśmy w stanie pokryć sami. Dlatego też zwracamy się z prośbą o pomoc. Każda – nawet najmniejsza – kwota się liczy. Każde udostępnienie może sprawić, że o tej historii dowie się więcej ludzi o dobrym sercu – apelują najbliżsi mężczyzny.

Paweł karierę zawodową rozpoczynał w kopalni Wieczorek, a od 5 lat pracuje jako ratownik górniczy w KWK Mysłowice-Wesoła.

- To dobry, robotny, młody chłopak. Ma dopiero 35 lat. Ma żonę i trójkę dzieci. Jest uczynny, jak to ratownik. Jesteśmy jak wielka górnicza rodzina, dlatego chcemy mu pomóc – opowiada Adrian Ostrowski, kolega z pracy.

Dodaje : – Organizujemy zbiórkę na stacji kopalnianej. Związki też pomagają w niej. Żona Pawła jeździ do niego do szpitala w Kołobrzegu, więc każde wsparcie się liczy – dodaje ratownik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.