Hajer z Bytomia od lat pracę w górnictwie łączy ze sportami walki

fot: ARC

Artur Kadłubek podczas walki

fot: ARC

+2 Zobacz galerię

Sportową karierę zaczął w 2000 r. jako 15-latek w rodzinnym Bytomiu. Swoją uwagę skupiał wówczas głównie na ju-jitsu, boksie, zapasach i judo. To szerokie zainteresowanie sportami walki pozwoliło mu wejść m.in. w świat MMA. Teraz, po 23 latach, może poszczycić się wieloma osiągnięciami. Jego ostatni tytuł to mistrzostwo Europy w formule CBJJP wywalczone na zawodach, które odbyły się w październiku w Luboniu. Od 2009 r. swoją sportową karierę łączył z pracą w kopalni. Natomiast od 2016 r. jest zatrudniony w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Przed Państwem Artur Kadłubek, który w środowisku sportów walki jest znany po prostu jako „Hajer”.

– W 2003 roku wystartowałem w pierwszych poważnych zawodach. Były to Otwarte Mistrzostwa Bytomia Hadaka-Waza (Full-Contact Ju-Jitsu bez kimon), gdzie zająłem drugie miejsce. Od tego momentu zacząłem poważniej traktować ten sport. Wystartowałem potem w kolejnych edycjach, gdzie walczono w kimonach i bez nich – wspomina fighter. Dodaje, że turnieje w formule Full-Contact Ju-Jitsu były w Polsce zalążkiem zmagań mieszanych sztuk walki, znanych obecnie jako MMA.

Artur Kadłubek na wspólnej fotografii z dwukrotnym mistrzem świata wszechwag zawodowców w boksie Mikiem Tysonem. Fot. ARC

„Hajer” przyznaje, że ten turniej otworzył przed nim nowe możliwości. W czerwcu 2004 r. w bytomskiej sportowej Dolinie wziął udział w Gali Sportów Walki, której patronował legendarny pięściarz i olimpijczyk Jerzy Kulej.

– Tam debiutowałem jako zawodnik MMA i wygrałem swoją pierwszą zawodową walkę z Rosjaninem Anatolijem Danilovem. Rolę mistrza ceremonii na Gali pełnił obecny prezydent Bytomia Mariusz Wołosz. Brali w niej udział także weterani bytomskich sportów walki, m.in. Damian Jonak (boks) i Mariusz Radziszewski (MMA) – opowiada 38-latek.

W 2004 r. wywalczył także pierwsze Mistrzostwo Polski Full-Contact Ju-Jitsu. Potem kolejny triumf w MMA, a w połowie 2005 r. złoty medal w Turnieju Hadaka-Waza. Tam walczył m.in. u boku znanego z UFC Jana Błachowicza. Potem były kolejne zawody. W ośmiu mistrzowskich turniejach zawsze stawał na podium. Sześć razy zdobywał złoto i dwa razy srebro.

– Starty w turniejach łączyłem z walkami na zawodowych galach. Wziąłem udział m.in. w Wielkiej Gali MMA w Poznaniu w roku 2006, gdzie zwyciężyłem, oraz w 2008 r. w dwóch edycjach Baltic Storm w Sopocie (zwycięstwo i porażka) oraz w I Bytomskiej Gali Sportu, Kultury i Biznesu (zwycięstwo) – wylicza bytomianin.

– Punktem zwrotnym w mojej karierze był występ na XI Turnieju Konfrontacji Sztuk Walki (KSW) w Warszawie w maju 2009 r. Po tym turnieju nawiązałem długoletnią współpracę z menedżerami sportowymi i skupiłem się już tylko na zawodowych walkach MMA – przyznaje. W tym roku zaczął także pracę w KWK „Piekary” na stanowisku ratownik górniczy.

– Praca na grubie nie przeszkadzała mi w osiąganiu kolejnych sukcesów – zaznacza.

W sumie w MMA stoczył 23 zawodowe walki. Jego bilans to 13 zwycięstw i 10 porażek. Walczył m.in. w: Finlandii, Czechach, Gruzji, Rosji, Niemczech, Austrii oraz Ukrainie.

– W Międzynarodowym Turnieju Union PRO FC Nation Cup miałem zaszczyt być uczestnikiem drugiego sezonu Pucharu Wspólnoty Narodów – jako kapitan drużyny „Team MMA Rock” z Polski. Jako ekipa skrzyżowaliśmy rękawice z przedstawicielami Rosji, Azerbejdżanu, Ukrainy oraz Białorusi. Między startami na galach MMA stoczyłem też cztery walki zawodowe w boksie, trenując pod okiem trenera Ireneusza Butowicza w grupie Silesian Boxing Klub – wspomina.

Karierę zawodową w MMA zakończył w 2012 r. z powodów rodzinnych. W 2016 r. został zatrudniony jako ratownik w CSRG w Bytomiu. Tu miał miejsce kolejny zwrot w jego życiu.

– Wyróżnienie, jakim jest możliwość pracy w tak elitarnej jednostce ratowniczej w Polsce, zmotywowała mnie do powrotu na matę. Powrót jako zawodnik MMA był zbyt ryzykowny z powodu wysokiego prawdopodobieństwa kontuzji i ewentualnego uszczerbku na zdrowiu, dlatego wybrałem bezpieczniejszą formę rywalizacji, jaką jest brazylijskie ju-jitsu. Moje poprzednie doświadczenie i wiedza pozwoliły mi związać się z klubem Shark Top Team Bytom już nie tylko jako zawodnik, ale również jako trener grupy dziecięcej i dorosłej – mówi „Hajer”.

W nowych barwach pojawiły się kolejne sukcesy. Obecnie Artur Kadłubek posiada brązowy pas z trzema belkami. Był mistrzem oraz wicemistrzem Polski Grapplingu (2021 r.), mistrzem (2021 r.) oraz wicemistrzem (2022 r.) Submission Fighting World Federation ADCC, Mistrzem Polski w kimonach (XIX Puchar Polski Konin 2022 r.) oraz bez kimon (XII Mistrzostwa Polski NO-GI Poznań 2022 r.) oraz dwukrotnym mistrzem Europy CBJJP (2021 r. – purpurowe pasy oraz w październiku 2023 r. – brązowe pasy).

– Praca ratownika górniczego zobowiązuje do reprezentowania pewnej postawy i ideałów. Będąc trenerem, w szczególności, jeśli chodzi o grupę dziecięcą, zależy mi na tym, by budować swego rodzaju autorytet oraz wartości, jakimi kierujemy się w codziennej pracy jako ratownicy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Mówiąc o wartościach, mam na myśli tradycję, bezinteresowność, poświęcenie oraz oddanie sprawie. Wartości te są ponadczasowe i wręcz niezbędne zarówno w pracy ratownika, jak i w byciu dobrym sportowcem – podsumowuje bytomianin.

– Artur ma opinię bardzo dobrego pracownika-ratownika górniczego. Jest osobą skromną, koleżeńską i do swojego zawodu podchodzi bardzo profesjonalnie. Nasza firma jest oczywiście dumna z faktu, że w swoich szeregach ma tak utytułowanego sportowca. Jestem przekonany, że przed nim jeszcze sporo sukcesów, czego cała społeczność CSRG szczerze mu życzy – mówi Robert Wnorowski, rzecznik prasowy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.