Ratownicy zakończyli akcję w kopalni „Staszic”

Staszic ARC

fot: ARC

Kopalnia Staszic w Katowicach Giszowcu

fot: ARC

W sobotę rano zakończono akcję ratowniczą w katowickiej kopalni „Staszic”.

- W akcji brało udział 7 zastępów ratowników, którzy wybudowali dwie tamy przeciwwybuchowe – powiedziała nettg.pl Edyta Tomaszewska, rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego.

Przypomnijmy, że prawie dwa tygodnie temu (4 maja) na poziomie 900 metrów w kopalni „Staszic” górnicy zauważyli dym. Również pomiary wykazały przekroczenie tlenku węgla. Natychmiast z tego rejonu wycofano 25 górników. Zdołali opuścić zagrożony rejon samodzielnie, bez użycia aparatów tlenowych.

Pożar prawdopodobnie ma charakter endogeniczny. Najczęstszą metodą zwalczania podziemnych pożarów jest odizolowanie zagrożonego rejonu od pozostałej części kopalni za pomocą tam.

Pożary endogeniczne to naturalne zjawisko w górnictwie węgla kamiennego. Dochodzi do nich w kopalniach kilka razy w roku. W tego typu przypadkach zwykle nie występuje otwarty ogień, a zwiększona temperatura, zadymienie i podwyższone stężenia tlenku węgla i innych gazów.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie