Świat: Ratownicy górniczy nie po raz pierwszy jadą ratować życie tam, gdzie ludzi dotyka tragedia

1675848365 earthquake 1665870 1280

fot: pixabay.com

Ratownicy z PGG są w kontakcie ze strażakami, którzy już od wczoraj ratują spod gruzów ludzi w tureckich miastach

fot: pixabay.com

Z kopalni Mysłowice-Wesoła, należącej do Polskiej Grupy Górniczej, do Turcji na co najmniej 10 dni jedzie 14 ratowników górniczych. Podczas pandemii koronawirusa pomagali w szpitalach tymczasowych, teraz będą ratować ofiary trzęsienia ziemi.

- Jesteśmy do tego przyzwyczajeni, bo kiedy na kopalni coś się dzieje, to też jesteśmy ściągani do akcji. W Turcji mamy do czynienia z ogromem katastrofy. Zabieramy ze sobą cały dostępny sprzęt, bo tak naprawdę nie wiemy, co nam będzie potrzebne. Może się okazać, że wszystko i że jeszcze czegoś nam zabraknie. Właśnie zorganizowanie sprzętu, logistyka zajmują najwięcej czasu, bo jeśli chodzi o ludzi - to my byliśmy gotowi do wyjazdu już wczoraj – mówi Daniel Bernacki, ratownik górniczy z kopalni Mysłowice-Wesoła.

Podkreśla, że do takich akcji, jak ta w Turcji, ratownicy przygotowują się przez całe zawodowe życie.

- Mamy naprawdę duże doświadczenie. Z wykształcenia jestem ratownikiem medycznym, pracuję jako ratownik górniczy w kopalni Mysłowice-Wesoła. W naszej ekipie są osoby, które mogą posługiwać się technikami wysokościowymi. Jeśli chodzi o psychikę, to jesteśmy przygotowani na wszystko. Teraz potrzebujemy już tylko szczęścia – dodał ratownik.

Ratownicy z PGG są w kontakcie ze strażakami, którzy już od wczoraj ratują spod gruzów ludzi w tureckich miastach.

- Musimy ze sobą wziąć pełne zabezpieczenie na 10 dni. Musimy być w pełni samowystarczalni, włączając w to żywność i wodę - poinformował.

- Kiedy nas pytają, czym się różni strażak od ratownika górniczego, to odpowiadam, że my też jesteśmy strażakami tylko takimi podziemnymi. Działania prowadzimy podobne. W Turcji nad głową będziemy mieli niebo i czyste powietrze, co w codziennej pracy się nam nie zdarza. Jestem dobrej myśli - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.