Ratownicy z kopalni Janina na pikniku charytatywnym dla 13-letniego Jacka

1759304099 ratownicy

fot: FB PKW/Krzysztof Grzybowski

Ratownicy z ZG Janina

fot: FB PKW/Krzysztof Grzybowski

Ratownicy z Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego przy ZG Janina wzięli udział w pikniku charytatywnym w Zatorze, z którego dochód został przeznaczony na rehabilitację 13-letniego Jacka.

Chłopiec, po blisko roku, wybudził się ze śpiączki i krok po kroku wraca do zdrowia. Przed nim długa droga terapii, w której nieustannie wspiera go rodzina oraz mieszkańcy regionu.

Podczas pikniku obecni byli także ratownicy z ZG Janina. Przeprowadzili pokaz oraz praktyczne zajęcia z udzielania pierwszej pomocy, które spotkały się z dużym zainteresowaniem uczestników.

„Cieszymy się, że mogliśmy dołożyć swoją cegiełkę do tej inicjatywy i wierzymy, że dzięki wspólnemu zaangażowaniu całej społeczności Jacek odzyska pełnię sił. Południowy Koncern Węglowy z zaangażowaniem wspiera inicjatywy, które niosą realną pomoc i integrują lokalną społeczność” – czytamy w mediach społecznościowych Południowego Koncernu Węglowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.