Ratownicy wrócą na zamek w Raciborzu
fot: CSRG
Piotr Bulenda w podziemiach zamku w Raciborzu wydobył... kulę armatnią
fot: CSRG
Jest prawie pewne, że w najbliższym czasie ratownicy z Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim ponownie wrócą na stary Piastowski Zamek.
- Prace nad odgruzowaniem i zabezpieczeniem podziemnego korytarza będą kontynuowane. Chcielibyśmy odgruzować możliwie jak najdłuższy odcinek korytarza, tak daleko, jak to będzie możliwe – zapowiedział Adam Hajduk, starosta raciborski.
Do tej pory ratownicy odsłonili 10 metrów chodnika.
- Ma zaledwie metr szerokości. W jego wnętrzu jest wentylacja grawitacyjna, a więc nie musieliśmy korzystać z wentylatorów ratowniczych. Skład atmosfery był na bieżąco monitorowany przy pomocy podręcznych przyrządów pomiarowych. W kilku miejscach zabezpieczyliśmy strop stojakami – relacjonuje Piotr Bulenda, ratownik z OSRG Wodzisław Śląski.
W trakcie odgruzowywania podziemnej czeluści ratownicy górniczy natknęli się na wiele interesujących przedmiotów, które przekazali w ręce czuwających na miejscu prac archeologów. Są wśród nich wazy oraz fragmenty porcelany. Największe wrażenie zrobiła na nich jednak...kula armatnia.
- Nie musieliśmy wzywać saperów. Znalezisko okazało się średniowieczną kamienną kulą bez prochu w środku – śmieje się Bulenda.
Ratownicy stwierdzili ponadto, że na pewnym odcinku chodnika znajduje się wnęka, albo krzyżuje się on z innym korytarzem. Miejsce to wymaga solidnego odgruzowania.
Najprawdopodobniej w drugiej fazie prac niezbędny okaże się ratowniczy przenośnik zgrzebłowy PZR 10. Stosuje się go podczas akcji ratowniczych w zawale do odstawy urobku.
Jak ustalono, ratownicy posuwający się naprzód podziemnym korytarzem zdołali już „wyjść” poza mury zamku.
W galerii: Ratownicy z wodzisławskiej OSRG (Zenon Mężyk, Piotr Bulenda, Grzegorz Plenzler, Tomasz Lamczyk) odgruzowują zabytkowy korytarz pod raciborskim zamkiem (fot. CSRG)