Ratownicy medyczni zjechali tysiąc metrów pod ziemię. Poznali specyfikę akcji w kopalni

1753093863 jswrat1

fot: Adrian Goik

Eksperci z Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego zwrócili uwagę na różnice w działaniach dyspozytorskich – inaczej bowiem postępuje się w przypadku wypadku na drodze, a inaczej, kiedy zdarzy się w kopaln

fot: Adrian Goik

Ośmioro ekspertów z Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego przyjechało do kopalni Pniówek, aby lepiej zrozumieć specyfikę pracy górników, a przede wszystkim ratowników górniczych.

Pracownicy Centrum zjechali na poziom 1000 m. Byli to przede wszystkim pracownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz specjaliści zajmujący się technicznym funkcjonowaniem Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego. W spotkaniu wziął udział Paweł Bąkała, dyrektor KCMRM oraz przedstawiciele Centrum Szkoleniowego Ratownictwa Medycznego, zespołu ds. rozwoju SWD PRM oraz zespołu cyberbezpieczeństwa. Podczas wizyty w kopalni szczególną uwagę zwrócili na organizację oraz sposób dysponowania służb ratowniczych, a także procedury bezpieczeństwa obowiązujące w tak wymagającym środowisku. 

Praca ratowników górniczych zupełnie inna niż w ratownictwie naziemnym czy wodnym

– Z naszego punktu widzenia mocno interesująca jest kwestia wypadków, które mogą wydarzyć się na dole – mówi Tomasz Draczyński, instruktor Centrum Szkoleniowego Ratownictwa Medycznego. – W tych bardzo trudnych warunkach zaskakujące jest dla nas, jak daleko górnicy muszą dojść, aby wykonywać swoją pracę, dlatego logistyka działań ratunkowych jest tu ogromnym wyzwaniem – czas dotarcia ratowników do poszkodowanego jest zaskakująco długi. To wszystko całkowicie zmienia nasz sposób myślenia o akcji ratunkowej, porównując ją do ratownictwa naziemnego czy wodnego. Cieszę się i dziękuję za możliwość poznania specyfiki pracy w kopalni – podkreśla Tomasz Draczyński.

Eksperci z Krajowego Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego zwrócili uwagę na różnice w działaniach dyspozytorskich – inaczej bowiem postępuje się w przypadku wypadku na drodze, a inaczej, kiedy zdarzy się w kopalni. 

– Poznanie kopalni pozwala nam zrozumieć, dlaczego dyspozytorzy w tak specyficzny sposób dysponują zespoły ratownictwa medycznego. W naziemnym ratownictwie medycznym to zespół jedzie do pacjenta. W kopalni często jest odwrotnie – to zespół ratownictwa medycznego czeka na poszkodowanego, który musi być ewakuowany z bardzo trudnego miejsca. I nie da się tego przyspieszyć – po prostu trzeba poczekać – powiedział Tomasz Draczyński.

- Udzielanie pomocy na miejscu, czas dotarcia do górników znajdujących się w przodku jest zaskakująco długi, co sprawia, że nawet niezbyt ciężki stan pacjenta - z uwagi na warunki, czas transportu, pogłębiający się uraz, czy utratę krwi - może spowodować, że jego stan na powierzchni będzie już bardzo ciężki – zwrócił uwagę Draczyński.

Dyrektor KWK Pniówek: To dobrze, że służby ratownicze z zewnątrz chcą lepiej zrozumieć, na czym polega praca w górnictwie

To cenne doświadczenie z wizyty w kopalni może przełożyć się na jeszcze lepszą współpracę ratowników górniczych z zespołami systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. Tego typu spotkania sprzyjają budowaniu efektywnego systemu reagowania w trudnych i często ekstremalnych warunkach.

– Dla nas to ważne, że służby ratownicze z zewnątrz chcą lepiej zrozumieć, na czym polega praca w górnictwie. Nasi goście poznali jej specyfikę, ale pokazaliśmy im też naszą nową dyspozytornię oraz stację ratowniczą – powiedział Zbigniew Czarnecki, dyrektor kopalni Pniówek, dodając: – Myślę, że taka wymiana doświadczeń może przełożyć się na lepsze zrozumienie i skuteczniejszą współpracę w sytuacjach kryzysowych.

Krajowe Centrum Monitorowania Ratownictwa Medycznego odpowiedzialne jest za nadzór i koordynację działań Państwowego Ratownictwa Medycznego w Polsce. Centrum monitoruje i wspiera systemy dyspozytorskie, zarządza zgłoszeniami i zdarzeniami, a także prowadzi działania mające na celu doskonalenie współpracy służb ratowniczych w sytuacjach kryzysowych. W naszym kraju funkcjonują 23 dyspozytornie medyczne, trzy z nich znajdują się w województwie śląskim. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.