Ratownicy górniczy pokazali klasę, teraz będą czuwać nad budową metra

Dobre przygotowanie, profesjonalny sprzęt i zgrany zespół to czynniki decydujące o bezpieczeństwie i powodzeniu wydarzenia – potwierdzili nam ostrawscy ratownicy.

Josef Kasper, dyrektor Głównej Stacji Ratownictwa Górniczego w Ostrawie, jest spokojny o przyszłość ratowniczej profesji w Czechach.

Dobre przygotowanie, profesjonalny sprzęt i zgrany zespół to czynniki decydujące o bezpieczeństwie i powodzeniu wydarzenia – potwierdzili nam ostrawscy ratownicy.

Mimo, że wydobycie węgla kamiennego w Czechach przeszło już do historii to ratownicy górniczy nie martwią się o swoją przyszłość. Funkcjonują w ramach państwowego przedsiębiorstwa Diamo zajmującego się min odpompowywaniem wód dołowych. Wykonują także zadania w kopalniach odkrywkowych i są wciąż gotowi do pełnienia innych zadań w ramach zintegrowanego systemu bezpieczeństwa w Republice Czeskiej. 

Ostatnio zespół nurków Głównej Stacji Ratownictwa Górniczego w Ostrawie, po raz kolejny potwierdził gotowość do realizacji technicznie wymagających zadań w specyficznym i ryzykownym środowisku. Na zlecenie firmy specjalizującej się w projektowaniu, montażu i serwisie pomp przemysłowych, ratownicy przeprowadzili interwencję w zakładzie uzdatniania wody rzecznej w rejonie Synthos Kralupy. 

Zakład uzdatniania wody rzecznej w Kralupach nad Wełtawą odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu zakładu chemicznego. Pobiera wodę z Wełtawy, którą następnie uzdatnia i rozprowadza jako wodę technologiczną dla całego regionu. Woda ta jest niezbędna przede wszystkim do chłodzenia urządzeń produkcyjnych, procesów technologicznych w produkcji chemicznej oraz zarządzania energią w zakładzie. Bez stabilnej i bezpiecznej pracy zakładu uzdatniania wody nie byłoby możliwe zapewnienie ciągłości produkcji.

Dwugodzinne nurkowanie

- Zadaniem nurków było przeprowadzenie inspekcji i sprawdzenie stanu studzienki ssącej, sprawdzenie przebiegu i funkcjonalności drążka sterowniczego oraz, w razie potrzeby, oczyszczenie powierzchni styku armatury. Na miejsce wysłaliśmy czteroosobowa grupę nurków. Akcja odbyła się z wykorzystaniem profesjonalnego sprzętu ratunkowego: suchego skafandra nurkowego, maski pełnotwarzowej Interspiro z telefonem nurkowym, wężowego systemu oddechowego Kirby Morgan, statywu wspinaczkowego do bezpiecznego opuszczania do szybu oraz kompletnego systemu łączności i asekuracji między uczestnikami akcji. Taka konfiguracja pozwala na bezpieczną pracę nawet w ograniczonych i trudno dostępnych miejscach, takich jak zbiorniki wodne. Warunki pracy nurków były trudne: widoczność była zmienna i wahała się od 0 do 10 m, a głębokość robocza dochodziła miejscami do 10 m. Pomimo tych warunków, prace przebiegły bez komplikacji – relacjonuje Jozef Kasper, dyrektor Głównej Stacji Ratownictwa Górniczego w Ostrawie.

Nurkowie wykonali dwa dwugodzinne nurkowania, podczas których szczegółowo monitorowali zbiornik i zapewnili demontaż około 7-metrowej sztaby zaworu odcinającego. Następnie nastąpi druga faza interwencji – po wyprodukowaniu nowej sztaby i odpowiednich komponentów, grupa nurków wróci na miejsce, aby ponownie zmontować urządzenia.

Akcja jest przykładem efektywnej współpracy między zakładem HBZS Ostrawa – jednostką wyspecjalizowaną w interwencjach w ekstremalnych warunkach, ekspertami od sprzętu pompowego i technologii przemysłowych, a operatorem zakładu Synthos Kralupy – dużą firmą chemiczną. Połączenie tych kompetencji pozwoliło na bezpieczne, szybkie i fachowe rozwiązywanie złożonych zadań technicznych. 

Teraz pora na metro

Interwencja grupy nurków firmy DIAMO z zakładu HBZS Ostrawa po raz kolejny potwierdziła, że ich rola nie kończy się wyłącznie na akcjach ratunkowych w kopalniach. Wręcz przeciwnie – ich wiedza specjalistyczna jest kluczowa również wszędzie tam, gdzie konieczna jest interwencja pod wodą, w ograniczonej przestrzeni i w trudnych warunkach. Dobre przygotowanie, profesjonalny sprzęt i zgrany zespół to czynniki decydujące o bezpieczeństwie i powodzeniu wydarzenia – potwierdzili nam ostrawscy ratownicy.

Teraz górniczy nurkowie pojadą do Pragi.

- Cieszymy się z wygranego przetargu na prowadzenie dozoru przy budowie praskiego metra. Ta umowa będzie trwała do 2034 r. – powiedział dziennikarzowi portalu nettg.pl Josef Kaspar. 

Prace przygotowawcze do budowy drugiego odcinka linii metra D w Pradze rozpoczęły się w drugiej połowie czerwca. Metro powinno ruszyć na pierwszym odcinku między stacjami Pankrác i Nové Dvory za ok. 6 lat w zależności od tempa prac i zawieranych kontraktów. Roboty prowadzone są techniką górniczą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Podziemne Królestwo” – materiał dziennikarzy śledczych TVN24 o tym kto blokuje zmiany w górniczym kolosie

Reportaż „Czarno na Białym” wskazuje na dwa główne powody kryzysu: cykliczność rynku węgla koksowego i wieloletnie zaniechania restrukturyzacyjne. W 2022 r. tona węgla koksowego kosztowała rekordowe 360 dolarów, dziś to 230 dolarów – na granicy opłacalności. Jak tłumaczy w programie zarząd JSW, przychody nie pokrywają kosztów. Poduszka 7 mld zł z czasów hossy została w ciągu trzech lat wydana na pokrycie kosztów funkcjonowania.

Protest w Bogdance. Zarząd spółki deklaruje otwartość na dialog

Rozpoczął się protest w Bogdance. Związkowcy pod siedzibę zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka przynieśli drewnianą trumnę z napisem „górnictwo i energetyka” i zapowiedzieli, że nie wyjdą z budynku – informuje Polskie Radio Lublin.

JSW: Kolejne kroki w sprawie wniosku do ARP o udzielenie ponad 1 mld zł pożyczki

Jastrzębska Spółka Węglowa poinformowała w raporcie, iż 23 listopada zostanie zwołane Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie. Jednym z punktów obrad ma być podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na ustanowienie zabezpieczeń umowy pożyczki, która ma zostać zawarta pomiędzy JSW a Agencją Rozwoju Przemysłu.

Górniczy związkowcy mają nowego lidera. To doświadczony ratownik

Artur Domowicz nowym Przewodniczącym Związku Zawodowego Ratowników Górniczych. Jubileusz 30-lecia uczczono Spotkaniem Gwarków.