Plan dwuruchowej kopalni zatwierdzony, w zasięgu 429 mln ton węgla

Rząd Nowej Południowej Walii z zadowoleniem przyjął tę decyzję jako impuls dla wzrostu zatrudnienia, wskazując jednak, że kwestie ochrony klimatu też są istotne. Projekt nadal czeka na zgodę środowiskową australijskiego rządu federalnego, którą operator spodziewa się uzyskać do końca tego roku.

fot: ARC/Peabody Energy

Władze stanu Nowa Południowa Walia widzą w dalszej eksploatacji węgla konkretne korzyści gospodarcze.

fot: ARC/Peabody Energy

Rząd Nowej Południowej Walii z zadowoleniem przyjął tę decyzję jako impuls dla wzrostu zatrudnienia, wskazując jednak, że kwestie ochrony klimatu też są istotne. Projekt nadal czeka na zgodę środowiskową australijskiego rządu federalnego, którą operator spodziewa się uzyskać do końca tego roku.

Niezależna Komisja Planowania australijskiego stanu Nowej Południowej Walii zatwierdziła plan kontynuacji wydobycia w kopalniach HVO North i HVO South w pobliżu miasta Singleton. Zgodnie ze zmienionym planem ruchu zakładu górniczego, wydobycie w ruchu północnym ma być prowadzone do końca 2045 r., natomiast w kopalni południowej do końca 2042 r. Jest to największy projekt węglowy, jaki do tej pory oceniała komisja.

Warto dodać, że przed dwoma laty wycofano wniosek o przedłużenie działalności australijskiej kopalni węgla Hunter Valley Operations. Jak przewidywały wówczas media, nie oznaczało to końca projektu. Nowa Południowa Walia zatwierdziła kontynuację wydobycia, choć - jak donosił - The Guardian, nie ma jeszcze ostatecznej decyzji.

Hunter Valley Operations to spółka joint venture Yancoal i Glencore. Nowy plan ma krótszy horyzont czasowy, ale nadal w grę wchodzi przynajmniej 20 lat prowadzenia wydobycia. Plam zakłada  wydobyć ok. 429 mln ton węgla z dwóch zakładów przeznaczonego głównie na eksport.

Według szacunków przedstawionych podczas oceny projektu, przetworzenie wydobytego z kopalni węgla energetycznego skutkować będzie emisją  809 mln ton CO2. Komisja stwierdziła jednak, że korzyści dla zatrudnienia, lokalnych przedsiębiorstw i dochodów publicznych przeważają nad wpływem na klimat. Kontynuacja działalności górniczej ma zapewnić miejsca pracy około 1500 osobom.

Spółka jednak musi sporządzić plan zarządzania emisjami z eksportowanego węgla i wykazać, w jaki sposób ograniczy eksport do krajów, które nie stosują polityki emisyjnej zgodnej z Porozumieniem Paryskim. Rząd Nowej Południowej Walii z zadowoleniem przyjął tę decyzję jako impuls dla wzrostu zatrudnienia, wskazując jednak, że kwestie ochrony klimatu też są istotne. Projekt nadal czeka na zgodę środowiskową australijskiego rządu federalnego, którą operator spodziewa się uzyskać do końca tego roku, a organizacje ekologiczne już rozpoczęły protesty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ledwo przeżył wypadek w kopalni, a teraz walczy o sprawność. Pomóż górnikowi z Lędzin

Trwa zbiórka na leczenie i intensywną rehabilitację byłego górnika Janusza Oberskiego. Do tej pory próbował radzić sobie sam, ale jego oszczędności już się skończyły. Dlatego zwrócił się o pomoc. 

12. rocznica katastrofy w kopalni Mysłowice-Wesoła. W wyniku wybuchu metanu zginęło 5 górników

W Mysłowicach upamiętniono ofiary wybuchu metanu, do którego doszło 6 października 2014 roku. 

873 byłych pracowników górnictwa zarejestrowanych jako bezrobotni. Jest wśród nich sporo kobiet

Od początku uruchomienia przez spółki górnicze programu Jednorazowych Odpraw Pieniężnych, w województwie śląskim jako bezrobotni zarejestrowało się w urzędach pracy 873 byłych pracowników tej branży.

Zmiana to jedyny pewnik dla branży okołogórniczej

Stopniowe wygaszanie górnictwa na Śląsku zmienia sposób zarządzania spółkami związanymi z branżą. Prezes Zarządu Holdingu KW, Marcin Budzyński, mówi o porządkowaniu ładu korporacyjnego, wspólnych standardach dla Grupy, dialogu ze stroną społeczną oraz działaniach, które pozwoliły opanować sytuację w Katowickim Węglu i wypłacić zaległe wynagrodzenia byłym pracownikom.