Ratownictwo to gra zespołowa

fot: Michał Sikora/ARC

Sprawność fizyczna ratowników jest na bardzo wysokim poziomie, porównywalna ze sportowcami - podkreśla dr Aneta Grodzicka

fot: Michał Sikora/ARC

Ratownictwo górnicze jest profesją zespołową, której siłą jest solidarność zawodowa - podkreśla dr inż. ANETA GRODZICKA, adiunkt w Instytucie Eksploatacji Złóż w Wydziale Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej w Gliwicach.


Od 2012 r. przez ponad dwa lata prowadziła pani wraz z prof. Janem Szlązakiem szereg badań na grupie ratowników górniczych oraz ratowników zawodowych. Czy może pani je pokrótce opisać?
Badania były prowadzone na zastępach ratowniczych, pięcioosobowych. Objęto nimi 36 zastępów z zakładów górniczych węgla kamiennego. W pierwszej części podzieliliśmy badania na przetestowanie sprawności fizycznej mierzonej ergometrem ręcznym, nożnym, drabinie bez końca, młocie pneumatycznym i wysiłkiem na bieżni. Ćwiczenia były dostosowane do wieku każdego ratownika.

Po badaniach wydolnościowych następowała druga część. Ratownicy przechodzili na pół godziny do wyrobisk o podwyższonej temperaturze, następnie do wyrobisk niezadymionych (o długości 80 m) i zadymionych (o długości 50 m). Dzięki temu warunki badań były zbliżone do warunków naturalnych, panujących w wyrobiskach podziemnych podczas akcji. Kiedy urządzenia pomiarowe wskazały wynik personalny, wręczałam każdemu z ratowników kwestionariusz. Jego treść obejmowała staż pracy w górnictwie, ratownictwie, wiek, liczbę odbytych akcji ratunkowych oraz pytania dotyczące cech charakterystycznych ratownika.

A teraz wnioski...
Podczas obserwacji zastępów ratowniczych w trakcie pokonywania wyrobisk ćwiczebnych, szczególnie odcinków wyrobisk zadymionych o zaniżonej wysokości można było zaobserwować lepsze ich pokonywanie przez ratowników starszych. Warto zaznaczyć, że pod względem częstości akcji serca i wagi ratownicy byli badani przed i po wysiłku. Zaintrygowały nas różnice w pomiarach wydajności. Różnice w pokonywaniu toru przeszkód między "najszybszym" a "najwolniejszym" zastępem wynosiły 13 min. Zastępy ratownicze o największej sumarycznej wartości wieku pokonały wyrobiska w czasie od 18 do 24 minut. We wszystkich zbadanych zastępach występowały osoby w wieku 23-45 lat. Wśród zastępów badanych najwyższą sumaryczną wartość wieku (210 lat) posiadał zastęp nr 20, co dało średnią wieku ratownika w tym zastępie wynoszącą 42 lata.

Z treści publikacji, która była owocem państwa badań, wynika, że ponad połowa ankietowanych ratowników uznała, że dobrą współpracę w zastępie warunkuje "osoba niewykazująca skłonności do ryzyka ani awersji do ryzyka; osoba niewykazująca zwiększonej nerwowości ani obojętności; (...) osoba będąca liderem i współpracownikiem (...); osoba pracująca indywidualnie i zespołowo". Jak pogodzić tak odmienne oczekiwania wobec cech charakteru ratowników górniczych?
Uważam, że można pogodzić tak rozbieżne oczekiwania. Ratownictwo górnicze jest służbą niesienia pomocy. Uczestniczy się w niej dobrowolnie. Dlatego wszystkie zastępy doskonale wiedzą, że muszą pracować zespołowo. Osoba niewykazująca zdolności do ryzyka oraz unikająca ryzyka, nie powinna decydować się na tę profesję. Przy czym skłonność do ryzyka należy rozumieć specyficznie. Samo ryzyko jest świadomością podejmowania określonych zadań pomimo potencjalnych zagrożeń - w ten sposób większość ludzi kojarzy ten termin. Jednak zindywidualizowana skłonność do ryzyka w przypadku ratowników górniczych nie oznacza nic negatywnego. Jest to niezbędny, właściwie stymulujący składnik tego zawodu.

Powiem więcej: to właśnie ta odwaga pozwala być ratownikiem. Ratownik musi być odpowiednio silny zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Sprawność fizyczna ratowników jest na bardzo wysokim poziomie, porównywalna ze sportowcami. Jest ona sprawdzana cyklicznie (zgodnie z wymogami prawa) na ćwiczeniach. Ratownicy górniczy w większości uprawiają sport. Jeśli nawet nie profesjonalnie, to amatorsko. Ważny jest też wymiar psychiczny. Ratownik górniczy jest silny pod względem psychicznym, wiedząc, że może liczyć na pomoc ze strony innych kolegów. Ratownictwo górnicze jest profesją zespołową, której siłą jest solidarność zawodowa. Dobre, cykliczne przeszkolenia i ćwiczenia na to pozwalają.

Cechą pokrewną wszystkich ratowników górniczych jest zatem sztuka adaptacji do działania w nawet najgorszych warunkach?
Dokładnie! Taka umiejętność dostosowania się do nieoczekiwanych warunków jest wzmacniana na szkoleniach. Oprócz tego warto wspomnieć o kierownictwie Kopalnianych Stacji Ratownictwa Górniczego, które na co dzień konsultują strategie działań ze swoimi zastępami. Można powiedzieć, że ratownicy górniczy to jedna wielka rodzina.

Poruszmy jeszcze kwestię wieku. Czy może być on wadą, czy też zaletą? Co kryje się pod pojęciem doświadczonego ratownika górniczego?
Badania dowiodły, że doświadczeni ratownicy górniczy w najtrudniejszych warunkach radzą sobie lepiej, co nie oznacza, że ci młodzi, wysportowani są gorsi. Potwierdza to fakt, że najsprawniejsze zespoły składają się z ratowników młodych oraz starszych, już doświadczonych, a wówczas ich zdolności uzupełniają się. Należy jeszcze podkreślić, że nadrzędny cel badań nie polegał na wykazaniu, że ratownicy górniczy są bardzo dobrze zintegrowaną grupą zawodową - to nie ulega wątpliwości. Znacznie istotniejsze było wskazanie, czego sami ratownicy oczekują od osób pragnących wstąpić w ich szeregi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze

Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.

Wypadek w kopalni Ziemowit. Poszkodowany jeden górnik

W sobotę 3 października doszło do wypadku w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Ziemowit. Poszkodowany został jeden z górników, przygniotła go bryła węgla. Trafił do szpitala.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji szybu basztowego byłej kopalni Saturn

Czeladź pozyskała niemal 7 milionów złotych na ratowanie zabytkowego szybu basztowego dawnej kopalni Saturn. Mamy najnowsze zdjęcia w galerii, na których można zobaczyć, jak przebiegają prace rewitalizacyjne.

Orlen otworzył kolejną stację wodorową

Orlen uruchomił sprzedaż wodoru w Gorzowie Wielkopolskim. Nowy obiekt przy al. 11 Listopada 148 to już ósma ogólnodostępna stacja wodorowa koncernu w Polsce. Działa przez całą dobę i obsługuje samochody osobowe, autobusy oraz pojazdy ciężarowe. Inwestycja wzmacnia dostępność wodoru w zachodniej Polsce i wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu.