Ratownictwo górnicze stanowi jeden z fundamentów funkcjonowania tej branży w Polsce

Uroczystości barbórkowe w CSRG w Bytomiu poprzedziło złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą zmarłych ratowników

+35 Zobacz galerię

Galeria
(38 zdjęć)

Do ich zadań należą m.in. niesienie pomocy zakładom górniczym, utrzymywanie pogotowi specjalistycznych, prowadzenie szkoleń i ćwiczeń ratowniczych – mowa o ratownikach górniczych. W miniony piątek, 28 listopada br. w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, świętowali oni swoją Barbórkę.

 - Zabezpieczamy obecnie 19 czynnych zakładów górniczych, wydobywających węgiel kamienny, w tym 27 ruchów, 18 rejonów Centralnego Zakładu Odzwierciedlenia Kopalń, 2 kopalnie zabytkowe, 3 kopalnie soli, 2 zakłady drążące tunele - w których w sumie zatrudnionych jest ponad 81 tys. pracowników. W zakładach górniczych funkcjonuje obecnie 29 kopalnianych stacji ratownictwa górniczego oraz 4 punkty ratownictwa górniczego. W drużynach ratowniczych służyły pewnie ponad 3 800 ratowników – przypomniał w swym wstąpieniu Mirosław Bagiński, prezes zarządu CSRG.

 CSRG zajmuje się także szeroko rozumianą prewencją, czyli zapobieganiem powstawaniu niebezpiecznych zdarzeń, w tym m.in. opracowaniem technologii i ekspertyz w zakresie budowy tam izolacyjnych, przeciwpożarowych, a także badania gazów inertnych. W zakresie szkoleń w br. CSRG przeprowadziła 176 kursów, w których zostało przeszkolonych prawie 3200 osób oraz 455 ćwiczeń ratowniczych, w których brało udział ponad 6200 ratowników.

To wszystko sprawia, że CSRG jest dziś jedną z najważniejszych instytucji działających w branży górniczej.

W br. ratownicy prowadzili swe działania w ZG Janina, ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka, w ruchu Knurów kopalnia Knurów-Szczygłowice, a także w ruchu Marcel kopalni ROW.

 - Mimo trwającego od lat ogromnego postępu technicznego ratownictwo górnicze to przede wszystkim ludzie. Świetnie wyszkoleni, o taniej profesji, potrafiący ze sobą kompetentnie i odważnie współpracować. Z pełną odpowiedzialnością powiem, że ratownicze górnicze CSRG to najwyższy poziom wyszkolenia doświadczeniem w ciągu i wszechstronnych procesów prowadzonych szkoleń i ćwiczeń, a Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego to nowoczesne specjalistyczne wyposażenie techniczne wraz z nowoczesnym zapleczem organizacyjno-technicznym – mówił dalej Mirosław Bagiński.

Na podstawie artykułu 138 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej oraz ustawy o orderach i odznaczeniach postanowieniem Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej na wniosek Wojewody Śląskiego, Michał Pinkowski już po raz trzeci z rzędu został uhonorowany Medalem za ofiarność i odwagę.

Wśród tych, którzy otrzymali najwyższe odznaczenia państwowe znaleźli się także: Maciej Lewandowski, Rafał Lichocki, Michał Osadnik i Mateusz Piskorek.

Życzenia na ręce zarządu CSRG przesłała także Marian Zmarzły, wiceminister energii. Podkreślił, że ratownictwo górnicze stanowi jeden z fundamentów bezpieczeństwa polskiego górnictwa.

- Państwa gotowość, profesjonalizm i odwaga to wartości, które pozwalają otrzymać najwyższe standardy bezpieczeństwa w polskich kopalniach.

Niezwykle ważny jest także wymiar symboliczny Państwa służby. Krzyż Maltański, znak ratowników górniczych przypomina o uniwersalnej idei niesienia pomocy bliźnim, o wartości odwagi i o gotowości do poświęceń. Te wartości są fundamentem Waszej codziennej pracy i powodem ogromnego szacunku, jakim społeczeństwo darzy ratowników górniczych. W imieniu kierownictwa Ministerstwa Energii i swoim własnym dziękuję za ofiarną służbę, ciągłe doskonalenie umiejętności, współpracę z jednostkami nadzorczymi, przedsiębiorstwami górniczymi i ośrodkami naukowymi oraz zabudowanie wizerunku polskiego ratownictwa górniczego jako jednej z najlepiej zorganizowanych służb tego typu na świecie. Z okazji Barbórki składam wszystkim ratownikom, kierownictwom i pracownikom CSRG oraz ich rodzinom życzenia zdrowia, bezpiecznej służby, satysfakcji spełnionej misji, pomyślności w życiu osobistym i niech Święta Barbara otacza Państwa swoją opieką, a każda akcja kończy się szczęśliwym powrotem – napisał Marian Zmarzły.

Podziękowania i życzenia bezpiecznej służby przekazał osobiście braci ratowniczej Marek Skuza, wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej.

- Z szacunkiem i podziwem odnoszę się do Państwa codziennej pracy. Dziękuję za profesjonalizm, wiedzę oraz odwagę w trudnych i tragicznych chwilach, a także za serce. Wasza niezłomna postawa zasługuje na wyrazy najwyższego uznania – napisał z kolei w swym liście dr inż. Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

W imieniu Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność życzenia złożył Jarosław Grzesik.

- Wiele tutaj było wielkich słów na temat Waszej służby, ale tych wielkich słów nigdy nie będzie za wiele. To Wasze ogromne poświęcenie uratowało wiele ludzkich istnień i za to należy się Wam ogromny szacunek i ogromne podziękowania. Szczęść Wam Boże – podkreślił.

Życzenia dla ratowników przekazali ponadto senator Halina Bieda oraz poseł na Sejm Łukasz Ściebiorowski, a także przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Południowego Koncernu Węglowego i spółek związanych z górnictwem.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.