fot: Kajetan Berezowski
Zawody w Makoszowach zgromadziły najlepszych ratowników spośród 3100 zabezpieczających śląskie kopalnie
fot: Kajetan Berezowski
– Pochyliliśmy się nad wszystkimi zgłoszonymi nam uwagami i projektami zmian. Na posiedzenie podkomisji zaprosiliśmy przedstawicieli ratowników, by wysłuchać argumentów. Zależy nam, by wszystko co najcenniejsze z ponad 100-letniego funkcjonowania ratownictwa górniczego w Polsce zostało zachowane. Centralna stacja Ratownictwa Górniczego nie jest jedynym organizatorem służby ratowniczych. Takich podmiotów prawnych jest kilka. Mimo to Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, przekonywał nas, że w tekście ustawy powinien się znaleźć zapis o CSRG. Mamy co do tego wątpliwości, podobnie do spraw oddelegowań ratowników oraz ich uprawnień emerytalnych i rentowych – powiedział „TG” Jan Rzymełka, przewodniczący podkomisji sejmowej ds. nowej Ustawy Prawo Geologiczne i Górnicze.
Obawy zainteresowanych
Ratownicy obawiają się, że jeśli nie będzie ustawowych uregulowań, to za dyżury w stacjach kopalnianych będą otrzymywali inne wynagrodzenie niż za oddelegowanie do Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Może to mieć także konsekwencje w ich późniejszych uprawnieniach emerytalnych i rentowych. W kwietniu, gdy oprotestowali projekt rządowy ustawy, zapewniali, że przygotowane zmiany są próbą prywatyzacji ratownictwa górniczego, czyli komercjalizacji wszystkiego na czym można zarobić. Obawiali się, że takie rozwiązanie doprowadzi do tego, że ratownictwo zostanie pozbawione pieniędzy, a tym samy sprzętu. Ponadto uważali, że uwolnienie pracodawców z obowiązku wzywania do akcji zawodowych ratowników, obniży standardy bezpieczeństwa. Posłowie z sejmowej podkomisji chcą ekspertyz prawnych przed wrześniowym głosowaniem poprawek wniesionych do rządowego projektu ustawy. Liczą także, że do tego czasu otrzymają szczegółowe wyliczenia efektów ekonomicznych ratowniczych uprawnień dla kopalń oraz ZUS.
– Popieraliśmy projekty zmian przygotowane przez zarząd Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Natomiast wpisywanie CSRG do ustawy zapewniłoby tej stacji pozycję dominującą, co byłoby w kontekście prawa handlowego nierównoprawnym traktowaniem podmiotów. Organizacja służb ratowniczych jest w gestii dyrektora zakładu górniczego, który musi uzyskać zgodę Okręgowego Urzędu Górniczego. I nie widzę tu potrzeby uzyskiwania opinii związku. Zależy nam na dopływie dobrych kadr do ratownictwa. Zgadzam się co do zasady, że dyżury w kopalni i w Centralnej lub Okręgowych Stacjach Ratownictwa Górniczego powinny być traktowane identycznie. Kwestie wynagrodzeń można uregulować w układach zbiorowych czy Kodeksie pracy, a nie w ustawie geologiczno-górniczej – podkreśla Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.
Związkowcy wolą jednak dmuchać na zimne... Przypominają, że w 2005 roku także musieli bronić ratownictwa przed niebezpiecznymi zmianami prawnymi.
Gdyby pomysły były dobre...
– Jeżeli zgodzimy się na odsyłanie naszych spraw do Kodeksu pracy czy innych aktów prawnych, to może się to dla nas źle skończyć. Nie musielibyśmy organizować demonstracji, gdyby wszystkie pomysły legislacyjne były dobre. Teraz nikt nie chce się przyznać do autorstwa propozycji przepisów niebezpiecznych dla życia górników i funkcjonowania służb ratowniczych. Nasze propozycje zostały skierowane do Centrum Legislacji Sejmowej. Ponadto jesteśmy przekonani, że zyskają one poparcie posłów w drugim czytaniu projektu ustawy. Nie czekamy z założonymi rękami na wyniki prac sejmowej podkomisji – zapewnia „TG” Piotr Luberta, przewodniczący Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Ratowników Górniczych w Polsce.
Eugeniusz Kentnowski, prezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, ma powody do satysfakcji. Wszystkie propozycje zapisów nowej ustawy, przygotowane przez specjalistów z CSRG (można je znaleźć na naszym portalu www.nettg.pl), zostały zaaprobowane przez posłów z sejmowej podkomisji ds. nowej Ustawy Prawo Geologiczne i Górnicze.
Zachowanie jednolitych standardów
– Nie walczymy o monopolistyczną pozycję. Posłowie dostrzegli, że chodzi nam o zachowanie jednolitych standardów przeprowadzania badań lekarskich ratowników oraz ich szkoleń. Proszę bardzo, niech robią to różne jednostki, ale z identyczną odpowiedzialnością za jakość kadr ratowniczych – podkreśla Eugeniusz Kentnowski, prezes CSRG.
W związku z koniecznością dostosowania polskiego prawodawstwa do unijnego, nowa ustawa powinna wejść w życie w przyszłym roku. Projekt zostanie skierowany pod obrady Sejmu prawdopodobnie w październiku br. Ratownictwo funkcjonuje na nieco innych zasadach w górnictwie miedziowym, odkrywkowym, otworowym i podziemnym. Ta specyfika musi być uwzględniona w konstytucji górniczej, której projekt ma aż 1200 stron.