Raport: Polska powinna rozwijać specjalizacje wokół miedzi w Europejskim Planie Elektryfikacji
Polska powinna rozwijać specjalizacje wokół miedzi w Europejskim Planie Elektryfikacji - diagnozuje Instytut Reform. Wskazuje, że silna produkcja pierwotna i przetwórcza miedzi w Polsce powinna stać się platformą dla rozwoju przemysłów wykorzystujących ten surowiec czy recyclingu.
fot: Pixabay.com
Silna produkcja pierwotna i przetwórcza miedzi w Polsce powinna stać się platformą dla rozwoju przemysłów wykorzystujących ten surowiec
fot: Pixabay.com
Polska powinna rozwijać specjalizacje wokół miedzi w Europejskim Planie Elektryfikacji - diagnozuje Instytut Reform. Wskazuje, że silna produkcja pierwotna i przetwórcza miedzi w Polsce powinna stać się platformą dla rozwoju przemysłów wykorzystujących ten surowiec czy recyclingu.
We wtorek Instytut Reform ogłosił w Katowicach raport “Kto zarobi na europejskiej elektryfikacji? Miedź jako pierwszy test polityki przemysłowej Made in Europe i Made in Poland“, przygotowany przez Instytut Badań Strukturalnych.
Punktem wyjścia raportu jest Europejski Plan Elektryfikacji (Electrification Action Plan). Zakłada on, że udział energii elektrycznej w finalnym zużyciu energii wzrośnie z ok. 23 proc. obecnie do 46 proc. w 2040 r. Według raportu proces ten musi być prowadzony w logice Made in Europe - a przez to też Made in Poland - czyli nowej europejskiej polityki przemysłowej, przedstawionej wiosną br. Autorzy raportu akcentują, że realizacja Planu Elektryfikacji oznacza stworzenie nowego, ogromnego rynku na modernizację sieci oraz urządzenia, materiały, komponenty czy usługi. Samo powstanie rynku nie gwarantuje przy tym, że skorzystają na tym europejscy przedsiębiorcy i pracownicy. Europa może jednak wykorzystać ten popyt do rozwoju własnego przemysłu i własnych przewag konkurencyjnych.
Raport diagnozuje, że europejska transformacja była przez lata organizowana głównie wokół celów technologicznych i emisyjnych. Unia określała tempo zmian, tworzyła standardy i pobudzała popyt na nowe technologie, rzadziej odpowiadając, kto będzie produkował. Polityka przemysłowa i energetyczna funkcjonowały więc często obok siebie, mimo że decyzje w jednej z nich kształtowały popyt w drugiej. Utrzymanie tego rozdźwięku będzie niepożądane, gdy Europa będzie tworzyła jeden z największych nowych rynków przemysłowych najbliższych dekad. Od konstrukcji tego rynku zależy bowiem jego bilans gospodarczy - wskazano.
Inwestycje mogą tu ograniczać zużycie paliw kopalnych, a równocześnie generować zamówienia dla europejskich zakładów, tworzyć miejsca pracy, rozwijać sieć dostawców i pozostawiać w Europie kompetencje. Ta sama zmiana może zostać przeprowadzona przy użyciu importu. Efekt energetyczny będzie wtedy podobny, ale przemysłowy inny. Europejska polityka przemysłowa nie powinna przy tym sprowadzać się do utrzymywania istniejącej struktury gospodarki. Jej zadaniem jest również określenie obszarów, w których nowe rynki pozwolą zwiększyć skalę, przyciągać inwestycje i budować kolejne kompetencje. Dla Polski oznacza to konieczność wyboru specjalizacji w nowych europejskich łańcuchach wartości. Raport zaznacza, że Polska nie jest w stanie budować przewag we wszystkich gałęziach cleantechu, ale może koncentrować się tam, gdzie ma istniejący zasób, kompetencje lub pozycję przemysłową. Miedź jest tu jednym z najbardziej oczywistych obszarów, tym bardziej, że elektryfikacja oznacza ogromny rynek na produkty wykonane z miedzi.
Polska jest jej największym europejskim producentem, co w tym kontekście daje ważną szansę rozwojową. Miedź bowiem to nie tylko kopalnie, lecz cały obieg materiału; w tym kontekście raport m.in. postuluje zaprzestanie europejskiego eksportu złomu miedzi do Chin. Według autorów opracowania Polska powinna przejść od przewagi surowcowej do szerszej przewagi przemysłowej. W negocjacjach proponowanego dotąd rozporządzenia Industrial Accelerator Act powinna zabiegać o objęcie miedzi logiką Made in Europe, a równolegle rozwijać własną specjalizację w kolejnych ogniwach opartego o miedź łańcucha.
“Polska znajduje się w tym obszarze w doskonałej pozycji startowej, którą można wykorzystać do budowania kolejnych przewag. Europa nadal posiada własne przetwórstwo i elementy łańcucha wartości, a Polska zajmuje w nim pozycję lidera. Rosnący popyt na elektryfikację daje możliwość zwiększania skali i rozwijania kolejnych segmentów przemysłu na bazie już istniejących aktywów“ - diagnozuje opracowanie.
Sugeruje też, że Polska powinna wskazywać te łańcuchy, w których istniejąca pozycja umożliwi jej przejmowanie kolejnych etapów o coraz wyższej wartości dodanej. W przypadku miedzi oznacza to traktowanie silnej produkcji pierwotnej i przetwórczej jako platformy dla rozwoju recyklingu oraz przemysłów wykorzystujących ten surowiec - od kabli i transformatorów, przez silniki elektryczne, po inne urządzenia elektryfikujące gospodarkę. Według autorów opracowania optymalnym sposobem elektryfikacji Europy byłoby tworzenie - przez regulacje, środki publiczne i zamówienia - popytu w strategicznych obszarach, co służyłoby też uruchamianiu inwestycji.
“Przewidywalny popyt ma uzasadniać inwestycje, inwestycje zwiększać skalę, a większa skala poprawiać produktywność i konkurencyjność“ - napisano w raporcie, wskazując, że powinno to przekuwać się na budowanie sektora, który z czasem będzie skutecznie konkurował globalnie.
Raport przyznaje, że tak rozumiana polityka przemysłowa wiąże się z wyborem między ceną a pochodzeniem. Najniższa cena nie zawsze oznacza najniższy koszt dla gospodarki. Kierowanie się wyłącznie ceną może prowadzić do utraty inwestycji, miejsc pracy i strategicznej autonomii. “Preferencja europejska ma sens tam, gdzie potencjalne długofalowe straty dla gospodarki są większe niż oszczędności wynikające z niższej ceny płaconej dziś, a większy popyt na europejskie produkty może zwiększyć skalę produkcji, obniżyć ich cenę i poprawić ich konkurencyjność“ - zaznaczono.
W ocenie autorów opracowania Electrification Action Plan i Industrial Accelerator Act powinny być elementami jednej strategii. Pierwszy zwiększa bowiem skalę rynku, a drugi powinien pomagać przekształcać wynikający z niej popyt w europejskie inwestycje. Industrial Accelerator Act będzie w tym sensie praktycznym testem, czy Made in Europe stanie się fundamentem nowej europejskiej polityki gospodarczej - wskazano.