Raport PIP: Zarobek kontra zdrowie

Tasmociag GAL

fot: Jarosław Galusek

Węgiel pozostanie stabilizatorem bezpieczeństwa energetycznego kraju przynajmniej do 2030 roku

fot: Jarosław Galusek

Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy w górnictwie panuje chaos w regulacjach prawnych, w jednej firmie obowiązuje niekiedy kilka zakładowych układów zbiorowych regulujących warunki pracy i płacy.

W kopalniach węgla kamiennego aktualnie są cztery normy czasu pracy: 8-godzinny dla pracowników powierzchni, 7,5-godzinny na dole, 7-godzinny dla pracowników na niektórych stanowiskach w szybach kopalnianych oraz skrócony do 6 godzin dla zatrudnionych w warunkach przekroczenia norm temperatury (powyżej 28 stopni C).

Inspektorzy pracy skontrolowali 30 kopalń. Uchybień stwierdzili wiele. Na podstawie ich zaleceń pracownicy otrzymali 20,5 mln złotych zapłaty za pracę w nadgodzinach przez dwa lata. To tak jakby dwie kopalnie nie miały rzetelnego systemu płac. W rzeczywistości zobowiązania te dotyczyły od kilkunastu do kilkudziesięciu pracowników danego z kontrolowanych zakładów górniczych.

– Chaos prawny jest dziedzictwem po dawnych spółkach węglowych, czyli wynika ze zmian organizacyjnych w górnictwie. Do dziś nie wszędzie udało się skodyfikować wewnętrzne przepisy. Brakuje jednolitego układu zakładowego – zauważają Grzegorz Bielski i Władysław Trzop z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach, którzy podsumowali dwuletnie kontrole w kopalniach.

Zarządy spółek węglowych mają różne sukcesy w negocjacjach ze związkowcami w kwestiach ujednolicenia zasad dotyczących pracy i płacy w kopalniach, wchodzących w ich skład. Państwowa Inspekcja Pracy nie neguje specyfiki górnictwa, ale stara się przełamać stare nawyki, ponieważ nieprzestrzeganie norm czasu pracy jest powszechne.

– Praca ponadwymiarowa nie może być zlecana w celu wykonywania normalnych, planowanych zadań. I nie możemy przymykać na to oczu pod ciężarem argumentu, że weekendowe zatrudnienie jest dobrowolne. Wieloletnia praktyka spowodowała, że górnicy oczekują, że praca w dni wolne będzie dla nich dodatkowym źródłem dochodu w postaci wynagrodzenia wraz ze 100-procentowym dodatkiem. A nam chodzi o zdrowie i życie górników, a nie o godzenie w ich status materialny. Nie negujemy korzystniejszych zasad wynagradzania – podkreślają inspektorzy PIP.

Inspektorzy obserwują spółki i spółdzielnie, które w ostatnim czasie powstają w kopalniach, a ich zadaniem jest organizacja pracy weekendowej. PIP uważa, że omijają one ustawowy rygor zapewnienia pracownikowi 11-godzinnego dobowego wypoczynku. Górnik zatrudniony w niedzielę pod ziemią formalnie jest zleceniobiorcą spółki, a nie pracownikiem kopalni, z którą wiąże go umowa o pracę.

Ta niedobra praktyka narasta wraz z brakiem specjalistów o odpowiednich kwalifikacjach. Inspektorzy szacują, że w niektórych kopalniach akces do wykonywania pracy w systemie weekendowym zgłosiło już ponad 1000 osób. – Dopuszczalne jest, by na przykład kombajnista podczas sobót i niedziel były mechanikiem na powierzchni, jeśli taka jego wola.

Organizacja pracy z udziałem firm zewnętrznych nie powinna być jednak wykorzystywana do obchodzenia przepisów, poprzez rozbijanie czasu pracy tych samych osób przy takich samych stanowiskach na dwa stosunki zatrudnienia. Dlatego wydaje się celowe wnioskowanie o zmianę prawa – podkreśla nadinspektor Trzop.

Związkowcy do ewidencjonowania czasu pracy górników na wzór kierowców podchodzą bez entuzjazmu. – Kierujemy się zdrowym rozsądkiem i logiką. Jeżeli górnik od poniedziałku do piątku zarobi na utrzymanie rodziny, to nie będzie szukał dodatkowych robót. Od systemu Książeczek Górniczych wymieniło się pokolenie. Nie można wszystkiego wyjaśniać złymi nawykami. Do pracy podczas weekendów popycha ludzi przymus ekonomiczny – zapewnia „TG” Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Rady Krajowej Związku Zawodowego Górników w Polsce.
Pracodawcy na razie nie mieli powodu zastanawiać się nad metodami superdokładnego ewidencjonowania czasu pracy swojej załogi także w dni wypoczynku. – W Holdingu mamy tę szczęśliwą sytuację, że od początku istnienia naszej spółki mamy jednolity układ zbiorowy. Przestrzegamy obowiązujących przepisów. Nadgodziny trudno wyeliminować, ale na pewno nie są one u nas wykorzystywane do prowadzenia wydobycia. Kontrolujemy limity nadgodzin. W jednej z kopalń powstała spółdzielnia górnicza, która jest w fazie rozruchu. Z naszych ustaleń wynika, że do pracy weekendowej zgłaszają się ludzie z brygad likwidacyjnych i zbrojeniowych – mówi „TG” Ryszard Fedorowski, rzecznik prasowy KHW.

Czytaj też:
Państwowa Inspekcja Pracy: Górnicy dołowi pracują bez wypoczynku

Na bakier z prawem pracy

W kontrolowanych przez PIP kopalniach stwierdzono 10 form naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy:
przekraczanie normy dobowej;
niezapewnianie przeciętnie 5-dniowego tygodnia pracy;
nieudzielanie pracownikowi, który wykonywał pracę w dniu wolnym innego dnia wolnego w okresie rozliczeniowym;
niezapewnianie dobowego i tygodniowego okresu odpoczynku; l nieudzielanie co 4. niedzieli wolnej od pracy;
przekraczanie rocznego limitu godziny nadliczbowych,
przekraczanie skróconej normy czasu pracy;
przekraczanie przeciętnej 48-godzinnej łącznej normy tygodniowej czasu pracy;
niezapewnianie w przypadku wyznaczania pracownikom dyżurów praw do odpoczynku, o którym mowa art. 132 i 133 Kodeksu pracy;
niewypłacanie dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych wynikających z przekroczenia dobowej normy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

Kolejny etap strategicznej modernizacji huty

Oddział ArcelorMittal Poland w Krakowie wchodzi w kolejny etap strategicznej modernizacji. Po wyłączeniu części instalacji produkcyjnych spółka pracuje nad tym, by zwiększyć efektywność logistyki i transportu. Jednym z kluczowych elementów tych zmian jest przebudowa infrastruktury kolejowej, która odgrywa fundamentalną rolę w logistyce wsadu dla walcowni gorącej i walcowni zimnej. 

1616666255 1615887806 stacje energi

Europejczycy chętniej kupują auta na prąd

W Europie sprzedaż samochodów elektrycznych rośnie i jest już większa niż benzynowych. W Polsce elektryki sprzedają się w tym roku słabiej z powodu braku dopłat - czytamy w czwartkowej "Rzeczpospolitej".