Raport NIK: zapasy paliw w Polsce na właściwym poziomie

Nik tabliczka MD

fot: Maciej Dorosiński

Z raportu NIK wynika, że rzeczywista wysokość zapasów w większości sprawdzonych przedsiębiorstw spełniała ustalone normy, a nawet je przekraczała

fot: Maciej Dorosiński

NIK ustaliła, że zapasy paliw utrzymywane są w Polsce na właściwym poziomie, ale stosowany przez Urząd Regulacji Energetyki (URE) system kontroli został oceniony negatywnie - poinformował o wynikach raportu NIK Paweł Biedziak, rzecznik Izby.

Według raportu Najwyższej Izby Kontroli o zapasach paliw w elektrowniach i elektrociepłowniach, który został upubliczniony w środę, URE kontrolował stan rezerw paliwowych w elektrowniach i elektrociepłowniach, wysyłając ankiety do tych zakładów. "Ewentualne kary za brak odpowiedniego zapasu groziły tylko tym przedsiębiorstwom, które same dobrowolnie się do tego przyznały" - napisano.

Rzecznik stwierdził, że NIK sprawdziła skuteczność działań podejmowanych przez Ministra Gospodarki, Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) oraz wybrane przedsiębiorstwa energetyczne dla zapewnienia wymaganego poziomu zapasów paliw (węgla kamiennego, brunatnego oraz oleju opałowego). "Zapas taki jest niezbędny dla utrzymania ciągłości dostaw energii elektrycznej i cieplnej" - podano w komunikacie.

Jak poinformował NIK, URE nie przeprowadził w przedsiębiorstwach energetycznych nawet jednej kontroli na miejscu, tylko ograniczył się do zbierania informacji przez wysyłanie ankiet. "Powoływał się przy tym na oszczędności budżetowe i brak wykwalifikowanych pracowników. Jednak z ustaleń NIK wynika, że Prezes URE mógł upoważnić do prowadzenia kontroli również pracowników oddziałów terenowych, co nie wiązałoby się z dodatkowymi kosztami" - napisano.

Ponadto Izba zwraca uwagę, że "nawet najlepsza analiza danych ankietowych nie musi prowadzić do uzyskania pełnego obrazu stanu faktycznego". W jej opinii, potwierdza to np. kontrola w Energa Elektrownie Ostrołęka SA. "Jak ustalono, spółka przekazywała do URE jedynie wstępne dane o stanie zapasów węgla. W 2009 r. skala rozbieżności z danymi ostatecznymi sięgnęła ok. 10 proc. - w lipcu dane zostały zawyżone o ok. 11 tys. ton, z kolei w listopadzie zaniżone ok. 12 tys. ton" - stwierdzono w komunikacie.

NIK zwraca uwagę, że w konsekwencji przyjętej polityki Prezes URE nakładał kary za brak wymaganego poziomu zapasów paliw tylko na te przedsiębiorstwa, które same dobrowolnie go o tym poinformowały. "W okresie objętym kontrolą URE zbadał 700 podmiotów wytwarzających energię elektryczną lub cieplną, a kary nałożył na 13 przedsiębiorców. W dodatku wymierzanie kar bez rzetelnej kontroli rezerw rodziło niepotrzebne spory sądowe (np. spór z Gminą Pionki, a w latach ubiegłych z ZE Pątnów - Adamów - Konin SA i Dalkia Łódź SA)" - napisano.

Z raportu NIK wynika, że rzeczywista wysokość zapasów w większości sprawdzonych przedsiębiorstw spełniała ustalone normy, a nawet je przekraczała. Ponadto rezerwy zgromadzono dbając o zapewnienie bezpieczeństwa ludzi i ochronę środowiska.

"NIK pozytywnie oceniła prowadzone przez Ministra Gospodarki działania dotyczące zmian prawa w zakresie utrzymywania zapasów paliw przez przedsiębiorstwa energetyczne (m.in. doprecyzowano zasady uwalniania rezerw paliwowych oraz zakres kar pieniężnych z tym związanych). Poważne zastrzeżenia budzi natomiast brak reakcji Ministra wobec nierzetelnych działań Prezesa URE, związanych z przyjętym przez niego systemem sprawdzania zapasów paliw w elektrowniach i elektrociepłowniach" - napisano.

Izba podkreśliła, że zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego jest jednym z podstawowych zadań państwa. W opinii NIK, celowe jest, "aby Minister Gospodarki objął nadzorem wdrożenie przez Prezesa URE skutecznego systemu kontroli rezerw paliwowych".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.