Raport NIK krytycznie o organach państwa w sprawie materiałów niebezpiecznych na dnie Bałtyku

fot: Maciej Dorosiński

Jak wynika z kolejnej edycji raportu "Polaków portfel własny - wyjątkowe lato", koronawirus znacząco wpłynął na wakacyjne plany większości z nas

fot: Maciej Dorosiński

Administracja morska oraz ochrony środowiska nie rozpoznaje zagrożeń, ale też nie szacuje ryzyka związanego z zaleganiem na dnie Morza Bałtyckiego wraków oraz broni chemicznej z czasów II wojny światowej - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Wyniki kontroli NIK "Przeciwdziałanie zagrożeniom wynikającym z zalegania materiałów niebezpiecznych na dnie Morza Bałtyckiego" przedstawiono we wtorek podczas obrad sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Kontrola NIK została przeprowadzona w dniach 10 czerwca-1 sierpnia 2019 r., a obejmowała lata 2016-2019. Przeprowadzoną ją w ministerstwach gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, środowiska, Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska, Urzędach Morskich Gdyni, Słupsku i Szczecinie. Inspektorzy NIK sprawdzali także Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa oraz urzędy wojewódzkie: pomorski, zachodniopomorski oraz warmińsko-mazurski.

- Podjęliśmy tę kontrolę, ponieważ wskutek postępującej korozji wraków i amunicji chemicznej, a także zwiększającego się wykorzystania dna Morza Bałtyckiego, wzrasta ryzyko uwolnienia materiałów niebezpiecznych - powiedziała dyrektor delegatury NIK w Gdańsku Ewa Jasiurska-Kluczek.

Z analizy przedkontrolnej wynika, że w polskim obszarze morskim spoczywa ponad 400 wraków, w tym ok. 100 w samej Zatoce Gdańskiej.

- Przede wszystkim stwierdzono brak inwentaryzacji dna morskiego, tzn. nie prowadzono rozpoznania miejsc, ilości, rodzaju oraz stanu materiałów niebezpiecznych za wyjątkiem obszarów torów wodnych, kotwicowisk i miejsc, w których prowadzono inwestycje. Nie opracowano też metodyki szacowania ryzyka związanego ze skażeniem z tego powodu środowiska morskiego - podała Jasiurska-Kluczek.

Jako przykłady szczególnie groźnych wraków wymieniła niemieckie statki "Stuttgart" oraz "Franken". Ten pierwszy to jednostka Kriegsmarine, statek szpitalny o długości 171 m, zatopiony w październiku 1943 r., zalegający na dnie Zatoki Puckiej. Z kolei "Franken" to transportowiec dla wojska o długości 179 m, zatopiony 8 kwietnia 1945 r., a wcześniej zbombardowany.

Jasiurska-Kluczek poinformowała, że Instytut Morski (IM) w Gdańsku w swoich raportach od 2001 r. podawał, że najbardziej skażone jest środowisko dna morskiego w otoczeniu wraku "Stuttgart".

- Według raportu z 2016 r. Instytutu Morskiego, w otoczeniu tego wraku powiększa się plama oleju o przybliżonej powierzchni 41,5 hektarów. Rok wcześniej raport instytutu mówił, że w stan tamtejszego środowiska odpowiada statusowi lokalnej katastrofy ekologicznej, ponieważ wokół wraku wytworzyła się strefa, w której zanikły wszelkie formy życia - mówiła szefowa gdańskiego NIK.

IM wskazał, że najlepszą metodą niwelowania zagrożenia, jakie powoduje "Stuttgart" byłoby zasypywanie wraku i osadu na skażonym terenie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.

60 proc. pracujących Polaków co najmniej raz w roku usuwało domową awarię w czasie pracy

Sześciu na dziesięciu Polaków przynajmniej raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy zajmowało się usuwaniem awarii w swoim domu lub mieszkaniu w czasie przeznaczonym na pracę zawodową - wynika z badania UCE Research. 

Bogdanka ma aneks z Grupą Azoty Puławy dotyczący umowy sprzedaży węgla energetycznego

Bogdanka podpisała z Grupą Azoty Zakłady Azotowe Puławy aneks do wieloletniej umowy sprzedaży węgla energetycznego - poinformowały spółki w komunikatach.