Rankingi: górnicze giganty
fot: glencore.com
Szwajcarska kompania zwiększa produkcję węgla mimo 5-letniego minimum cen w Europie (na zdj. urobek z kopalń Glencore w Kolumbii)
fot: glencore.com
Chiny oraz Kanada przodują w najświeższych rankingach, zestawiających największe kompanie górnicze świata w 2015 r. Co ciekawe, mimo historycznej zapaści na rynkach węglowych, czołowe pozycje zajmują firmy wydobywające węgiel, daleko przed kopalniami diamentów, złota, srebra i innych rud.
Listę 50 kompanii o najwyższej kapitalizacji opublikował niedawno zespół analityków Infomining w portalu górniczym mining.com. Najwięcej dużych przedsiębiorstw - po 9 - mają na niej Chiny z Kanadą, 6 - USA, 4 - Australia, Rosja i Japonia, 3 - Meksyk, 2 - Indie. Listę potęg górniczych uzupełniają też Szwajcaria, Brazylia, Meksyk, Wielka Brytania, Indonezja, Norwegia, Korea Południowa i Republika Południowej Afryki. Jednak przyporządkowanie to może być mylące, gdyż pod uwagę bierze się państwo, gdzie swoją siedzibę ma spółka, tymczasem operacje górnicze prowadzone są często (jak np. w przypadku szwajcarsko-brytyjsko-australijskiego giganta Glencore) na wszystkich kontynentach.
Majątek na węglu
Trzecie i piąte miejsce w rankingu najdroższych firm zajęły kompanie, które wydobywają wyłącznie węgiel, co świadczy o ogromnym potencjale tego surowca. Zwłaszcza w Chinach, gdzie miesięcznie wydobywa się ponad 250 mln t węgla, a zeszłoroczna produkcja wynosiła ok. 4,5 mld t. Wartość poszczególnych gigantów węglowych waha się od ponad 40 mld dol. (chiński koncern Shenhua Energy) do ok. 7 mld dol. (także chińskie kompanie Shaanxi Coal i Yanzhou), a łącznie cała pięćdziesiątka firm górniczych kosztowałaby według szacunków Infomining ponad 700 mld dol.
Podkreśla się przy tym, że rok był wyjątkowo niepomyślny dla branży wydobywczej, a straty rekordowo wysokie w dziejach.
Inny z najnowszych rankingów 40 najdroższych firm górniczych świata, opublikowany przez agencję audytorską i doradczą Pricewaterhouse Coopers, wycenia aktywa zwycięzców na ok. 500 mld dol., gdy jeszcze w 2010 r. czterdziestka najwartościowszych firm warta była 1,6 bln dol., czyli ponad trzykrotnie więcej.
Szczyty bez zmian
Mimo różnic między zestawieniami, które wynikają z autorskiego podejścia do wyceny majątku, udziałów i kapitalizacji giełdowej, szczyty obu rankingów niezmiennie okupują absolutnie największe kompanie górnicze globu: brytyjsko-australijska BHP Billiton warta ok. 75 mld dol. i Rio Tinto z Australii, która kosztuje ponad 60 mld dol. Obie spółki starają się różnicować zestaw swoich kluczowych surowców. Trzecia bezsprzecznie jest chińska Shenhua, natomiast w dziesiątce największych znajdują się takie firmy, jak Glencore, hinduska państwowa Coal India, brazylijska Vale, kanadyjska Barrick Gold, Southern Cooper i Newmont z USA, japońska Mitsui, rosyjska Norilsk Nickel.
Lit i polskie srebra
Autorzy rankingów zwracają uwagę, że z sukcesem awansują w ostatnich latach kompanie zajmujące się wydobyciem tzw. pierwiastków ziem rzadkich. Po raz pierwszy pozycję wśród 40-50 najdroższych firm świata zajęła kompania wydobywająca węglan litu. Jest to surowiec niezbędny do produkcji baterii i akumulatorów. Jego cena na rynkach w ciągu roku podwoiła się, bo producenci przewidują gwałtowny wzrost popytu na ogniwa dla fabryk wytwarzających samochody elektryczne i dla energetyki rozproszonej (małe instalacje wiatrowe, fotowoltaiczne lub inne w prywatnych gospodarstwach domowych).
Do najdroższych firm świata o górniczym profilu, którym jednak nie zawsze udaje się trafić na czołówki rankingów, należą też związane z Polską ArcelorMittal oraz KGHM Polska Miedź - największy na świecie producent srebra, wydobywanego obok rudy miedzi, którego wartość księgowa wynosi obecnie ok. 6,5 mld dol.