Ranking najbogatszych PolakówWprost\" 2009 - Jędrzejewski na 31. miejscu
Właściciel Kopeksu z majątkiem obliczanym przez \"Wprost\" na 845 mln zł uplasował się w rankingu między Ryszardem Krauze (30.) a Hanrykiem Stokłosą (31.). Kontrolę nad Kopeksem, trzecim na świecie koncernem z branży górniczej, Krzysztof Jędrzejewski przejął po tragicznej śmierci brata Leszka. W zeszłym roku obaj udziałowcy znajdowali się na 14. miejscu listy z majątkiem szacowanym na 2 mld 200 mln zł. W 2008 r. w walce o wart ponad 260 mln zł kontrakt w Australii Kopex pokonał swoich największych konkurentów – amerykańsko- -brytyjski koncern Joy Mining Machinery i niemiecki DBT. 42-letni Jędrzejewski jest właścicielem prawie 66 proc. akcji Kopeksu, a także 15 proc. akcji Rafametu (wartych 15 mln zł). Przychody obu firm wyniosły w 2008 r. ponad 2 mld zł. W sukcesie Kopeksu większy udział miał starszy brat Krzysztofa – Leszek Jędrzejewski. Na przełomie roku 2001 i 2002 kupił on kontrolny pakiet akcji Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych i w 2007 r. połączył je z notowanym na giełdzie Kopeksem, tworząc Grupę ZZM-Kopex.
Spadek Jędrzejewskiego odzwierciedla los większości przedsiębiorstw w rankingu \"Wprost\". - Okazuje się, że kryzysowy walec po prostu dotarł nad Wisłę z dużym opóźnieniem i dzisiaj rozjeżdża nawet największe fortuny. W ciągu kilkunastu miesięcy wartość majątków 100 najbogatszych Polaków skurczyła się z prawie 118 mld zł do 78 mld zł - napisali autorzy \"Wprost\". - Publikowany od sześciu lat indeks 100 x „Wprost\" (zmiana wartości fortun w stosunku do roku poprzedniego) jeszcze nigdy nie zanotował tak złego wyniku i w tym roku wynosi -66,3 proc. Rok temu mieliśmy 32 miliarderów (osób z majątkami od miliarda złotych w górę), podczas gdy w tym jest ich już „tylko\" 21. Fortuny dziewięciu osób stopniały tak bardzo, że musiały się pożegnać z listą, i to mimo znacznie obniżonego progu wejścia do rankingu (do 170 mln zł w porównaniu z 240 mln zł w roku 2008). Pojawiły się nawet bankructwa - podał tygodnik.
Obecny do niedawna na rynku paliw i gazu Aleksander Gudzowaty z rodziną zajał w tym roku 12. miejsce (1,5 mld zł). Rok temu był 9. (3 mld 700 mln zł).
Awans z 34. miejsca na 19. w tym roku zanotował Marek Profus (1,2 mld zł), którego firma specjalizuje się w handlu, m.in. bronią, żywnością, paliwami. Wspólnie z żoną Gabrielą Profus założył Międzynarodową Giełdę Towarową, która ma biura w 33 krajach. Giełda Profusów podpisała m.in. kontrakty na dostawę ropy do Chin, Japonii, USA, Europy Zachodniej i gazu LNG do Indii oraz Japonii.
O sześć pozycji w górę na 20. miejsce wspiął się Przemysław Sztuczkowski (1,1 mld zł). Zbił fortunę na skupowaniu, przerabianiu i sprzedaży hutom złomu. Zbudował największą sieć takich punktów w kraju. Zyski zainwestował w branżę hutniczą. W 2007 r. przejął za 100 mln euro jednego z większych w Europie handlarzy stali, austriacką spółkę VoestAlpine Stahlhandel. W 2008 r. przychody Złomreksu wyniosły 4,2 mld zł.
Jacek i Tomasz Domogałowie uplasowali się na 34. miejscu (17. rok temu) a ich majątek stopniał z 1 mld 600 mln o połowę. 24-letni Tomasz Domogała jest formalnym właścicielem Famuru, producenta maszyn górniczych (ma 77 proc. akcji firmy). Pozycję spółki zbudował jednak jego ojciec, Jacek, który przewodniczy radzie nadzorczej. Domogała senior dzięki skupowanym spółkom z branży chłodniczej już w 1993 r. znalazł się wśród najbogatszych Polaków. Na listę „Wprost\" wrócił jako właściciel Famuru (kupił go w 2003 r. za 33 mln zł). Później przejmował kolejne spółki z branży. Dziś Famur jest wyceniany na 900 mln zł. W 2008 r. grupa miała ponad 1,1 mld zł przychodów i 60 mln zł zysku.
Ciekawostką jest pojawienie się na 97. miejscu najbogatszego związkowca w Polsce - Stanisława Kurnika (185 mln zł), największego indywidualnego akcjonariusza i przewodniczącego rady nadzorczej spółki Stalprodukt – ma 3,3 proc. jej akcji uprawniających do 6,4 proc. głosów na WZA (więcej mają tylko firmy ArcelorMittal Poland SA i STP Investment).
Po raz kolelny nikomu nie udało się przyćmić najbogatszego Polaka Jana Kulczyka, który rok temu powrócił do gry o pierwsze miejsce w rankingu \"Wprost\" (5,9 mld) i nie zamierza go nikomu oddać.