Rafamet: zbudują nową halę montażu finalnego

fot: ARC

A tak prezentuje się inwestycja w wizualizacji komputerowej

fot: ARC

16 mln zł ma kosztować budowa hali w Kuźni Raciborskiej. Projekt inwestycji został już zaakceptowany przez zarząd spółki. Obiekt ma być gotowy do końca listopada 2014 r. Budować go będzie Pro-Invest z Dąbrowy Górniczej.

Z wybudowaniem hali Rafamet nosił się już od kilku lat, ale kryzysowa sytuacja na rynkach, na których działa spółka z Kuźni Raciborskiej, nie pozwoliła tych planów wcześniej urzeczywistnić. Teraz sytuacja zmieniła się na lepsze i...

- Aby zyskać przewagę nad konkurencją i maksymalnie wykorzystać koniunkturę gospodarczą, decyzje inwestycyjne trzeba podejmować z odpowiednim wyprzedzeniem, ale i wyczuciem, stale monitorując sytuację na rynku. Spodziewamy się, że ożywienie gospodarcze w naszej branży nastąpi najpóźniej na przełomie bieżącego roku. Chcemy być do tej sytuacji przygotowani - podkreśla E. Longin Wons, prezes zarządu Rafamet SA.

Hala montażu finalnego a właściwie dwie połączone hale będą przeznaczone do montażu obrabiarek kolejowych (niska) oraz do budowy wielkogabarytowych obrabiarek specjalnych (wysoka) w rozmiarach, jakich do tej pory nie dało się realizować w obecnie istniejących obiektach produkcyjnych.

Fabryka Obrabiarek Rafamet SA. z Kuźni Raciborskiej jest jednym z kilku na świecie producentów obrabiarek specjalnych do obróbki zestawów kołowych pojazdów szynowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.