Rafamet: druga transza dywidendy za 2012 r.

fot: ARC

Tokarka posłuży do obróbki profili kół zestawów kołowych, wymontowanych z pojazdów bukaresztańskiego metra

fot: ARC

W środę (6 listopada) do akcjonariuszy Fabryka Obrabiarek Rafamet trafiła druga transza dywidendy za 2012 r. w wysokości 15 gr za akcję. Pierwszą ratę wypłacono5 lipca. Łącznie akcjonariusze Spółki otrzymali 1,29 mln zł (po 30 gr za akcję).

Decyzję o takim podziale zysków za 2012 r. podjęło czerwcowe walne zgromadzenie akcjonariuszy. Wyniki finansowe Rafametu (producenta ciężkich obrabiarek specjalnych m.in. na potrzeby przemysłu kolejowego i energetycznego) za 2012 r. były zadowalające, więc cześć środków można było przekazać na wypłatę dywidendy. Zarząd spółki rekomendował wówczas przeznaczenie wypracowanego zysku na kapitał zapasowy.

- W planach jest bowiem budowa nowej hali montażu finalnego o wartości ok 15-16 mln zł. WZA zgodziło się z argumentami zarządu. Część środków została więc przeznaczona na wypłatę dywidendy, część na realizację inwestycji - wyjaśnia E. Longin Wons, prezes z arządu Fabryki Obrabiarek Rafamet w Kuźni Raciborskiej.

Spółka płaci zysk swoim akcjonariuszom już piąty rok z kolei.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.