Rafako wróciło do normalnej pracy

W środę 19 maja załoga Raciborskiej Fabryki Kotłów wróciła do normalnej pracy. Jak dowiedział się portal nettg.pl z oficjalnego komunikatu firmy, utrzymujący się od kilku dni wysoki poziom wody w Odrze i jej dopływach nie wyrządził szkód w zakładzie.

- Sytuacja powodziowa w regionie raciborskim stabilizuje się, dlatego wróciliśmy już do normalnej pracy. Nadal jednak będziemy w stałym kontakcie z miejskim sztabem przeciwpowodziowym, który monitoruje stan wody w rzece Odra i jej dopływach – przyznaje Wiesław Różacki, prezes zarządu i dyrektor generalny Rafako.

Optymistyczne informacje przekazują również Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz Miejskie Centrum Reagowania i Ochrony Ludności w Raciborzu.

- Tak, jak wcześniej informowaliśmy, po pamiętnej powodzi z lipca 1997 roku, wdrożyliśmy odpowiednie procedury. Chodzi przede wszystkim o zabezpieczenie majątku firmy, maszyn, narzędzi, zakładowych budynków, sprzętów biurowych czy dokumentów. Nawet, gdyby woda wdarła się na nasz teren, to nie spowodowałaby takich zniszczeń, jak to było 13 lat temu – podkreśla prezes Różacki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.