Rafako oczekuje pomocy od Taurona

1538667856 jaworzno blok910mw tauron

fot: Tauron PE

Największy projekt Grupy - realizowany w Jaworznie jest zaawansowany w ponad 80 proc

fot: Tauron PE

Grupa Tauron zapewniła, że nie bagatelizowała, ani nie bagatelizuje sytuacji związanej z naprawą nowego bloku o mocy 910 MW w Jaworznie. Wcześniej prezes Rafako - jednego z wykonawców bloku - zarzucał Tauronowi brak decyzji co do ewentualnej pomocy dla Rafako.

Kosztujący ponad 6 mld zł węglowy blok 910 MW w Elektrowni Jaworzno III uruchomiono z opóźnieniem w 2020 r., po czym został wyłączony z powodu usterek, naprawianych obecnie przez wykonawców z konsorcjum Rafako-Mostostal Warszawa. Ustalony termin ponownej synchronizacji z siecią to 25 lutego 2022 r.

Prezes Rafako Radosław Domagalski-Łabędzki poinformował w środę, że firma nie jest w stanie realizować zadań i oczekuje pomocy od Taurona. Ostrzegał, że jest duże ryzyko zaprzestania prac, co grozi wszystkim poważnymi stratami. Jak oświadczył, Rafako wezwało inwestora, czyli Tauron, do podjęcia pewnych działań, które pozwolą zrealizować prowadzone prace, jednak nie otrzymało żadnych odpowiedzi.

Tauron wcześniej podał w komunikacie giełdowym, że otrzymał oświadczenie, w którym Rafako uzależnia sprawne zakończenie prac od kapitałowego zaangażowania się Taurona w tę spółkę.

Rzecznik Taurona Łukasz Zimnoch przekazał, że prezes Rafako ma nieograniczone możliwości kontaktowania się z zarządem Tauron Polska Energia, a ponadto wielokrotnie osobiście uczestniczył w spotkaniach w centrali Grupy. Przypomniał też, że w tej sprawie prowadzone są mediacje przy udziale Prokuratorii Generalnej, które dotychczas przynosiły wymierne efekty w postaci m.in. wypracowanego na początku sierpnia harmonogramu naprawy i kolejnych aneksów kontraktowych. - W naszej ocenie sprawa jest bardziej skomplikowana, niż przedstawia to prezes Rafako w licznych medialnych wypowiedziach - oświadczył Zimnoch.

Jedną z usterek, jakie stwierdzono w bloku, jest usterka palników, które - jak podkreślał prezes Rafako - są autorską konstrukcją firmy.

Według rzecznika Taurona, zgodnie z kontraktem, kocioł powinien być przystosowany do spalania węgli o dużo szerszym zakresie parametrów niż obecnie. - Próby z węglem o parametrach z całego zakresu pola paliwowego określonego kontraktem nie zostały dotychczas przeprowadzone ze względu na brak gotowości wykonawcy - stwierdził Zimnoch. Jak dodał, węgiel dostarczany do bloku 910 MW spełnia wszystkie parametry kontraktowe. Co więcej, podczas pracy bloku korzystaliśmy z węgla gwarancyjnego, czyli paliwa o najbardziej korzystnych parametrach dla kotła - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.