Rafako: autobus zeroemisyjny z baterią w podwoziu

1506601123 stabilizator rafako com pl

fot: Rafako

Raciborska spółka uzgodniła ze związkami zawodowymi zasady zwolnień grupowych, które potrwają do lipca przyszłego roku

fot: Rafako

Spółka Rafako z grupy PBG zaprezentowała w środę, 19 grudnia, w Raciborzu prototyp autobusu zeroemisyjnego z baterią w podwoziu. Firma przekonuje, że stosunkowo niewielki autobus elektryczny powinien sprawdzać się jako autobus miejski, podmiejski lub szkolny.

Jak mówiła podczas prezentacji prezes Rafako Agnieszka Wasilewska-Semail, zaangażowanie spółki w taki projekt wynika z niedawnych analiz dotyczących jej strategii w perspektywie dziesięcioletniej.

- Ta strategia musi zakładać dywersyfikację ze względu na światowe trendy związane z węglem - zaznaczyła prezes firmy, specjalizującej się w produkcji kotłów i bloków energetycznych.

- Oczywiście jako firma wyrastająca z technologii węglowych wierzymy, że węgiel pozostanie jeszcze przez wiele lat podstawowym paliwem energetycznym w naszym kraju, dlatego bardzo wiele inwestujemy w obszar ochrony środowiska związany z dostosowywaniem bloków węglowych do coraz bardziej zaostrzających się norm emisyjnych - podkreśliła Wasilewska-Semail.

- Zaczęliśmy jednak jednocześnie poszukiwać innych obszarów. Wyrazem tego jest z jednej strony zmiana strategii firmy, którą ogłosiliśmy w tym roku - bardzo mocne wejście w sektor "oil and gas", jak również premiera naszego autobusu, nad którym pracowaliśmy od kilku lat - wskazała prezes Rafako.

Zespół projektowy - finansowany ze środków własnych Rafako - pracował w Solcu Kujawskim. Opracowując autobus, firma założyła, że ma on być całkowicie polskim projektem i w jak największym stopniu polskim produktem, powstającym od podstaw jako autobus elektryczny - z baterią w podłodze, co ma pozytywnie wpływać na parametry trakcyjne.

Baterie w technologii litowo-tytanowej (LTO), które lepiej niż najpopularniejsze dziś litowo-jonowe nadają się do szybkich i częstych ładowań prądem o dużej mocy, mają umożliwiać ładowanie w 15 minut do 90 proc. pojemności. Synchroniczny wielofazowy silnik centralny z magnesami trwałymi ma zapewniać wysoką sprawność, a lekka konstrukcja zwiększać zasięg.

- To, że jest to krótki autobus miejski, wynika z faktu, że na taki właśnie autobus jest największe zapotrzebowanie - na autobus elastyczny, który może być autobusem dojazdowym, miejskim, który wreszcie może być autobusem szkolnym, w miejsce starzejącym się dziś gimbusów - mówił podczas prezentacji wiceprezes Rafako Jarosław Dusiło.

Odpowiedzialny za projekt Michał Maćkowiak podał, że prototyp ma blisko 8,5 metra długości i poniżej 3,2 m wysokości. Autobus ma powstać w dwóch technologiach bateryjnych LTO - do szybkiego i NMC - do wolniejszego ładowania; w trzech wariantach: miejskiej, podmiejskiej i szkolnej. Liczba miejsc, zależnie od konfiguracji, ma wynosić do 20 siedzących i do 40 stojących (z zapewnieniem miejsc dla niepełnosprawnych).

Rafako nie złożyło oferty w zakładającym rozwój polskiego autobusu elektrycznego programie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) Bezemisyjny Transport Publiczny, w którym partnerskie samorządy (łącznie z 27 ośrodków w kraju) zamawiają opracowywany pojazd. Projekt NCBR jest po etapie złożenia ofert, na co zdecydowały się trzy konsorcja - z liderami: Autosanem, Ursusem i Politechniką Śląską.

Rafako złożyło natomiast ofertę (samodzielną) w innym programie NCBR dotyczącym technologii dla bloków energetycznych klasy 200 MW. W trybie zamówienia przedkomercyjnego (PCP) Centrum przeznaczyło na opracowanie pilotażowej modernizacji tych bloków do 200 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.