Radosław Kawęcki w kopalni Rudna

1441970954 kawecki miroslaw arc

fot: Archiwum domowe Radosława Kawęckiego

- Myślę, że w kopalni jest bardzo ciężko. Mój sport jest bardzo obciążający, ale wydaje mi się, że praca na dole jest cięższa - uważa mistrz świata Radosław Kawęcki

fot: Archiwum domowe Radosława Kawęckiego

Pływacki wicemistrz świata z Kazania (2015), mistrz świata na krótkim basenie z 2014 r. miał okazję przyjrzeć się pracy górników na wyrobiskach kopalni Rudna w zagłębiu miedziowym.

Czołowy pływak świata pochodzi z rodziny o tradycjach górniczych. Od dwudziestu czterech lat w kopalni pracuje jego ojciec, od pięciu - brat. Wcześniej pracę górnika wykonywał dziadek mistrza świata.

- Cieszę się, że wreszcie udało mi się zjechać do kopalni - powiedział Kawęcki. - Przez pięć lat próbowaliśmy to zorganizować. Problemem zawsze były albo zawody, albo treningi czy wyjazdy na obozy.

Radosław "Kawa" Kawęcki, wraz ze swoim ojcem, uczestniczył w kilkugodzinnej wycieczce po wyrobiskach kopalnianych położonych ponad 1100 metrów pod ziemią. W kopalni Rudna w Polkowicach należącej do KGHM, obejrzał, jak wygląda codzienna praca górników, przyjrzał się maszynom wykorzystywanym w górnictwie miedzi, zwiedził kilkanaście przodków i chodników.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem tu przyjechać i zobaczyć na żywo, jak ciężką pracę wykonuje moja rodzina. Ten podziemny, górniczy świat robi niesamowite wrażenie. W domu zawsze rozmawiało się o sprawach kopalni, czy to w trakcie rodzinnych imprez, czy w wąskim gronie. Bardzo lubię te rozmowy, wiele się przy nich uczę. Wiem, o co chodzi w pracy górnika, znam terminologię, jaką posługują się górnicy. Teraz miałem okazję zobaczyć ich pracę na żywo - mówi "Kawa".

Kawęcki przyznał, że jego charakter ukształtowała górnicza tradycja. Podkreślił, że nie boi się trudnych sportowych wyzwań i ambitnych celów. Pływacy, podobnie jak górnicy, często podejmują w swojej pracy ciężkie wyzwania. Szczególnie podczas przygotować do wielkich imprez, kiedy treningi są tak ostre, że wieczorem boli każdy mięsień. Ale rekordzista Europy nie chce porównywać swojej profesji do pracy górnika.

- To są rzeczy nieporównywalne - wyznaje. - Myślę, że w kopalni jest bardzo ciężko. Mój sport jest bardzo obciążający, ale wydaje mi się, że praca na dole jest cięższa, choćby dlatego, że panuje tam wysoka temperatura i jest mniej tlenu. Mam wielki szacunek dla wszystkich, którzy zjeżdżają tam na dół. To wymaga nie tylko siły fizycznej, ale i psychicznej.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górska adrenalina w Szczyrku. Wielkie otwarcie Salamandra Alpine Coaster

Dynamiczne zakręty, efektowne spirale, ekscytujące zjazdy i przepiękne górskie krajobrazy – to Salamandra Alpine Coaster, najnowocześniejsza kolejka grawitacyjna w Beskidach. Powstała w Szczyrku, a na sobotę, 11 lipca 2026 r., zaplanowano wielkie otwarcie nowej atrakcji. 

Oddali krew w cieniu kopalnianego szybu. W sumie 52 litry

116 dawców i ponad 52 litry krwi – taki jest wynik letniej edycji zbiórki „Podaruj krew, podaruj życie” w Kopalni Soli "Wieliczka".  Pierwsi kandydaci na krwiodawców pojawili się przy szybie Regis już wczesnym rankiem.

Barbórka w środku lata? Tylko w Tarnowskich Górach

Tarnowskie Góry to miasto, gdzie barbórkowe tradycje żyją nawet w lipcu. Będzie można się o tym przekonać w najbliższych dniach.

Muzeum Górnictwa Węglowego rozpoczyna projekt „Kultura Cyfrowa”

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu rozpoczyna realizację projektu „Kultura Cyfrowa”. Jego celem jest cyfrowe zabezpieczenie i udostępnienie unikatowych zabytków związanych z Główną Kluczową Sztolnią Dziedziczną – jednym z najcenniejszych obiektów dziedzictwa górniczego na Śląsku.