Radlin: ciężki wypadek w kopalni Marcel

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przebywających w szpitalu św. Barbary odwiedził prezydent Bronisław Komorowski...

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary nadal hospitalizowany jest 39-letni ślusarz podziemny, który 13 listopada uległ ciężkiemu wypadkowi w kopalni Marcel w Radlinie.

Pracownik kopalni miał pecha. Znalazł się, najpewniej, w nieodpowiednim czasie i miejscu. Do wypadku doszło na poziomie 350, w pokładzie 505WG w wyrobisku badawczym W5. To do niego transportowano kolejką materiał. Ok. 12.40 złamał się zespół krążków prowadzących linę kolejkową. Ta pękła i uderzyła ślusarza do wysięgnika przenośnika (pracował przy konserwacji przenośnika taśmowego). Pracownik kopalni Marcel stracił przytomność. Stwierdzono poważne uszkodzenia twarzoczaszki. Kopalnia wezwała helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ciężko rannego (pracował w kopalni od 2008 r.) przewieziono do d. szpitala górniczego w Sosnowcu.

Okoliczności wypadku wyjaśni specjalna komisja Okręgowego Urzędu Górniczego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.