Rachunki klientów Vattenfalla wzrosną o 15,5 procent
fot: vattenfall.com
Średnio rachunek za prąd będzie wyższy o 10 zł
fot: vattenfall.com
W piątek Vattenfall opublikował swoją nową taryfę. Wejdzie ona w życie, choć nie została zatwierdzona jeszcze przez Urząd Regulacji Energetyki (URE). Firma toczy spór prawny z URE, dotyczący konieczności zatwierdzania taryf. Na prośbę Urzędu złożyła stosowny wniosek taryfowy, ale taryfę wprowadza niezależnie od tego, jakie będzie stanowisko URE.
Firma podkreśla, że nadal należy do najtańszych dostawców prądu w Polsce.
- Utrzymanie rachunków za energię wśród trzech najniższych w Polsce jest naszym tradycyjnym celem, nawet w tych trudnych czasach. Z obliczeń, którymi dysponujemy, wynika niezbicie, że cel ten osiągnęliśmy - ocenił w piątek dyrektor ds. sprzedaży i marketingu firmy, Grzegorz Lot.
Jednocześnie Vattenfall monitoruje sytuację na rynku producentów energii. - Zwróciliśmy się do dostawców z pytaniem o możliwość rozważenia renegocjacji zawartych wcześniej kontraktów hurtowych. Gdyby cena węgla znacząco spadła, być może elektrownie zgodziłyby się na obniżkę cen w ciągu roku. W tym wypadku proporcjonalnie obniżymy nasze ceny - zapewnił Lot.
Potwierdził, że wciąż nie zakończył się spór prawny, czy sprywatyzowane firmy energetyczne powinny uzyskiwać urzędową akceptację dla swoich cenników.
- Uważamy, że jest swego rodzaju paradoksem, że pomiędzy sprywatyzowanymi przedsiębiorstwami energetycznymi a prezesem URE trwa spór o ochronę portfeli klientów w sytuacji, gdy właśnie prywatne firmy energetyczne mają realnie najniższe rachunki w Polsce - skomentował dyrektor.
Na początku stycznia prezes URE zatwierdził taryfy wielu firm energetycznych, m.in. przedsiębiorstwom z grupy Tauron (Enion Energia, EnergiaPro Gigawat), działającym na terenie sąsiadującym z terenem Vattenfalla. Ich nowe ceny prądu zaczną obowiązywać 16 stycznia i będą średnio o 19,3 proc. (EnergiaPro Gigawat) i 21,5 proc. (Enion Energia) wyższe niż dotąd. W gospodarstwach domowych oznacza to od kilku do kilkunastu zł dodatkowo miesięcznie, a średni wzrost rachunku to ok. 10 proc.