PZU i Allianz zaczęły współpracę z kopalniami
- Zainteresowaliśmy się tym sektorem, bo potrafimy ocenić ryzyko, mamy zespół do obsługi ubezpieczeń górniczych i produkty dedykowane górnictwu - mówi Joanna Kitowska, rzeczniczka Ergo Hestii.
Ale i tak kopalnie nie ubezpieczają całego majątku.
– Zdarzają się spółki ubezpieczające np. najdroższy kombajn – dodaje Zbigniew Jęksa, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Ogniowych i Technicznych dla Przemysłu w Allianz Polska.
W zeszłym roku w ubezpieczenia spółek węglowych weszły oprócz Hestii inne firmy - sprzęt Jastrzębskiej Spółki Węglowej (sześć kopalń) ubezpiecza PZU, a Katowickiego Holdingu Węglowego (pięć kopalń) - Allianz.
Jednak to Hestia pozostaje ubezpieczycielem największej spółki górniczej w Europie - Kompanii Węglowej (16 kopalń) Dlaczego w tak wypadkowy sektor zdecydowali się wejść inni?
- Lepsza współpraca z reasekuratorami, ustabilizowanie sytuacji prawnej i strukturalnej w branży, podniesienie jakości i organizacji prac, znaczne nakłady spółek na inwestycje – wylicza Piotr Szkopiarek, dyrektor biura sprzedaży korporacyjnej PZU SA.
- Nasze składki się zmniejszyły -przyznaje Katarzyna Jabłoń-ska-Bajer, rzeczniczka JSW – Najwięcej zaoszczędziliśmy na ubezpieczeniu mienia podziemnego, bo w 2006 r. płaciliśmy za nie 12,7 min zł rocznie, a w 2007 r. - 4,8 min z!.
Umowy z dotychczasowymi ubezpieczycielami kończą się kopalniom w marcu 2009 r. Wtedy planowane są nowe przetargi.