Wydział Dyscypliny PZPN zawiesił GKS Jastrzębie licencję na grę w II lidze. Jak poinformował nettg.pl Krzysztof Smulski, przewodniczący komisji licencyjnej PZPN, klub z Jastrzębia może nadal występować w rozgrywkach, gdyż orzeczeniu Wydziału Dyscypliny nie nadano rygoru natychmiastowej wykonalności.
Kara wobec GKS, który w przeszłości był sponsorowany przez górnictwo, zaś w ostatnich latach łożyła na niego środki finansowe Jastrzębska Spółka Węglowa, to konsekwencja nieuregulowanych zobowiązań wobec byłych zawodników: Jacka Wiśniewskiego, Marcina Bednarka oraz Roberta Żbikowskiego. - Wydział długo przymykał oczy na obietnice prezesa klubu, ale cierpliwość się skończyła. Mają szczęście, że nie potraktowano ich bardziej surowo. Dostali wyraźny sygnał ostrzegawczy – przyznaje Smulski.
GKS Jastrzębie do dwóch tygodni otrzyma oryginał postanowienia Wydziału Dyscypliny, a następnie będzie miał dwa tygodnie czasu na złożenie odwołania do Związkowego Trybunału Piłkarskiego PZPN. Wszystko trochę przeciągnie się w czasie, więc najpewniej do końca rozgrywek jastrzębianie zagrają na… zawieszonej licencji. Ale 15 maja upływa termin składania wniosków licencyjnych na nowy sezon. I tutaj zaczną się już schody. Nadzieje na uzyskanie nowej licencji – na razie – są nikłe.
- Mamy kłopoty finansowe, ale tak naprawdę nikt nas nie wsparł, nie mamy pomocy znikąd. Nic dziwnego, że zawieszono nam licencję – mówi prezes GKS Jerzy Woźniak, który w pojedynkę nie upora się z ogromnymi problemami finansowymi klubu.
O transformacji, terenach pogórniczych i dziedzictwie Śląska
W Rydułtowach miała miejsce II edycja wystawy fotograficznej, w tym roku pod nazwą „Ratownicy górniczy – siła współpracy, odwaga zmiany”. Wydarzenie było zrealizowane w ramach działania „Jo był uratowany”.