Puszcza Białowieska i porozumienie klimatyczne

1475869530 syszko jan ministerstwo srodowiska

fot: Ministerstwo Środowiska

- Nie ulega wątpliwości, że Porozumienie Paryskie jest wielkim sukcesem. Głównym jego celem jest zmniejszenie wzrostu tempa koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze. Trzeba to zrobić jak najszybciej, jak najtaniej i jak najbardziej efektywnie - stwierdza minister środowiska prof. Jan Szyszko

fot: Ministerstwo Środowiska

Decyzja ministra środowiska umożliwiająca większe cięcia Puszczy Białowieskiej i towarzyszący temu spór z ekologami - to jeden z głównych tematów pierwszego roku kierowania resortem przez Jana Szyszkę. Sukcesem było ratyfikowanie przez Polskę globalnego porozumienia klimatycznego ONZ z Paryża.

Spór o sposób ochrony Puszczy Białowieskiej rozgorzał, gdy pod koniec ub. roku leśnicy zaproponowali zmianę dotychczasowego planu urządzenia lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Białowieża. W aneksie zaproponowano pięciokrotnie większe pozyskanie drewna, niż zakładał wcześniejszy plan na lata 2012-2021 z limitem ponad 60 tys. m sześc. na 10 lat. Po nowym roku zaproponowano nowy limit, tym razem trzykrotnie większy od pierwotnego, a ewentualna wycinka miała się ograniczać do cięć sanitarnych.

Leśnicy swoją propozycję argumentowali tym, że korniki atakują puszczę, przez nie zamarły setki tysięcy drzew. Podkreślali, że dotychczasowy limit już prawie wykorzystano. Kierownictwo resortu przekonywało z kolei, że błędne decyzje poprzedników (o zmniejszeniu limitów cięć zdecydowano w 2011 r.) doprowadziły do obumarcia drzew o wartości nawet 800 mln zł, zaczęły też zamierać cenne dla UE gatunki zwierząt oraz siedlisk.

Temperaturę sporu podgrzała poselska nowelizacja ustawy o lasach, która umożliwiła ministrowi środowiska zmiany w Państwowej Radzie Ochrony Przyrody. Zdaniem ekologów celem ustawy było m.in. ukaranie członków PROP, którzy nie zgadzali się z argumentacją MŚ mającą uzasadnić większe cięcia. Resort tłumaczył, że poprzedni członkowie PROP nie wywiązywali się ze swoich obowiązków, czyli przygotowywania opinii dotyczących ochrony gatunków dzikiej fauny i flory w ramach CITES.

Ostatecznie pod koniec marca minister Szyszko zaakceptował większy limit cięć dla Nadleśnictwa Białowieża. Umożliwia on pozyskanie w ciągu pozostałych sześciu lat obowiązywania planu - do 2021 r. - maksymalnie do ok. 125 tys. m sześc. drewna.

Ministerstwo zaproponowało też wyznaczenie w puszczy tzw. stref referencyjnych, gdzie zabiegi leśników mają być ograniczone do minimum, a natura pozostawiona samej sobie. Strefy wyznaczono na 1/3 powierzchni nadleśnictw Hajnówka, Browsk i Białowieża. Monitoring tych terenów ma dać też odpowiedź, która metoda ochrony jest skuteczniejsza: czynna czy bierna.

Na decyzję ministra zareagowali ekolodzy. Aktywiści z Greenpeace protestowali na dachu siedziby resortu, a później wraz z sześcioma innymi organizacjami, np. WWF Polska, ClientEarth złożyli skargę do Komisji Europejskiej na działania MŚ ws. puszczy.

W czerwcu Komisja wszczęła postępowanie przeciw Polsce oraz wezwała do powstrzymania się od większych cięć. Puszczę odwiedzili też przedstawiciele Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) współpracującej z UNESCO. Puszcza Białowieska od 2014 r. jest na Liście Światowego Dziedzictwa. Obradujący w lipcu Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO zdecydował o pozostawieniu jej na liście, ale zapowiedział, że wróci do dyskusji w przyszłym roku.

Zgodnie z danymi Lasów Państwowych w puszczy wycięto dotąd kilka tysięcy drzew. Ministerstwo i leśnicy zapewnią, że usuwane są suche drzewa zagrażające bezpieczeństwu, te rosnące wzdłuż dróg czy szlaków turystycznych.

MŚ zobowiązało się też do przygotowania planu zarządzania puszczą jako obiektem światowego dziedzictwa. W połowie października minister powołał taki zespół, a niezbędne dokumenty dla UNESCO mają zostać przygotowane do przyszłorocznej sesji, która odbędzie się w Krakowie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pasażerowie dybią na rydza

Jesienią w pociągach Kolei Śląskich nie brakuje entuzjastów grzybobrania, a pełne kosze, z którymi pasażerowie wracają do domów, są najlepszym dowodem na udane wyprawy. Pociągiem można wygodnie dotrzeć do lasu, a po spacerze komfortowo wrócić do domu.

W piątek na stacjach benzyna i diesel tańsze niż w czwartek

W piątek maksymalna cena litra benzyny 95 wynosi 6,56 zł, benzyny 98 - 7,28 zł, a oleju napędowego - 7,99 zł - wynika z obwieszczenia Ministra Energii. W porównaniu z czwartkiem spadły ceny wszystkich trzech rodzajów paliw. W czwartek litr benzyny 95 kosztował nie więcej niż 6,63 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a oleju napędowego - 8,02 zł. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane 23 października i określi ceny na sobotę, niedzielę i poniedziałek. 

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.